Czy biznes czuje zapach katastrofy? Ja czuję. Od zapachu do rynku, od asystencji do pracy z doświadczenia
25 sierpnia 2026
Są zapachy, które przychodzą przed słowami. Zanim człowiek nazwie sytuację kryzysem, rynek czuje zmianę: nowe nawyki, lęk, zmęczenie, starzenie się społeczeństwa, potrzebę bezpieczeństwa, tęsknotę za miękkością, dotykiem, lekkością i kontrolą nad własnym ciałem. Perfumy są tu dobrym początkiem, ponieważ pokazują więcej niż gust. Pokazują, czego człowiek szuka, gdy świat staje się zbyt głośny, zbyt szybki albo zbyt obojętny. Szuka zapachu, który układa ciało, uspokaja głowę i daje poczucie własnej obecności. To drobiazg, a zarazem sygnał większego zjawiska. Biznes często wyczuwa zmianę szybciej niż język instytucji. Pytanie brzmi: czy biznes czuje już zapach katastrofy społecznej, która nadchodzi tam, gdzie człowiek otrzymuje ochronę życia, a równocześnie traci warunki do pracy, tworzenia, decydowania i uczestniczenia? Ja czuję.