Premier Donald Tusk oraz minister finansów Andrzej Domański zapowiedzieli pakiet zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 2027 r. Głównym założeniem jest podniesienie progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. Tym samym najwyższa stawka podatku, wynosząca 32 proc., będzie dotyczyła osób z zarobkami powyżej 150 tys. zł.
Zmiana "uszyta pod nauczycieli"
Podniesienie progu podatkowego to zmiany, na których zależało nauczycielom. Mówiła o tym wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer w rozmowie z Radiem ZET.
Ilu nauczycieli wpada obecnie w próg podatkowy 32 proc.? Prawie połowa. Zmiana, którą zaproponował minister Domański jest uszyta pod nauczycieli. Biorąc pod uwagę, że pierwszy próg przesuwa się do 130 tys., ale wchodzi też ten drugi między 130, a 150 tys., niższy podatek procentowo co oznacza, że nauczycielom będzie więcej zostawać w portfelach, do 3 600 zł - powiedziała w Radiu ZET Katarzyna Lubnauer.
"Płace nauczycieli wzrosły najbardziej"
Jak dodała coraz więcej nauczycieli zarabia powyżej nie tylko 120 tys., ale nawet 130 tys. W odpowiedzi na pytanie o kolejne podwyżki, przypomniała dotychczasowe. Od 2023 roku w sumie pensje nauczycieli wzrosły o 41 proc. w przypadku nauczycieli dyplomowanych i mianowanych i o 44 proc. w przypadku nauczycieli początkujących. Chcielibyśmy, żeby dalej rosły, ale jeśli przyjrzymy się temu, jak to wygląda w stosunku do innych, budżetowych zawodów, to płace nauczycieli wzrosły najbardziej - mówiła Katarzyna Lubnauer.
Ta wypowiedź wywołała zburzenie w sieci. "Warto zauważyć, że za to 'dobrodziejstwo' wpadania w drugi próg podatkowy nauczyciele często płacą własnym zdrowiem. Aby zarobić w szkole ponad 120 tysięcy złotych brutto rocznie, trzeba pracować znacznie ponad pensum i realizować tyle godzin, że obciążenie bywa bliższe dwóm etatom niż jednemu. Jak długo można funkcjonować w ten sposób - rok, dwa, może kilka lat? Skandaliczne jest to, że z zawodowych pariasów próbuje się werbalnie uczynić finansowych krezusów, starannie pomijając kontekst, w którym osiągają oni takie dochody" napisał w mediach społecznościowych jeden z nauczycieli. Pensum nauczycieli wynosi 18 godzin i dotyczy pracy przy tablicy. Nauczyciele jednak przygotowują jeszcze lekcje, sprawdzają prace domowe wykonują inne prace związane ze nauczaniem.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
