W wypadku ustnej matury z języka polskiego wszystko zaczyna się na samym początku ostatniej klasy szkoły średniej. Wtedy to zdający wybierają sobie z przygotowanej przez szkolnych nauczycieli listy temat prezentacji, nad którą będą potem pracować i którą przedstawią w czasie egzaminu.

Reklama

Teraz, gdy do egzaminu zostały już tylko tygodnie, nie ma mowy o zmianie tematu prezentacji. Nawet, jeśli okazało się, że trudno jest skompletować bibliografię czy zagadnienie jest nieco bardziej skomplikowane niż by się wydawało, temat zostaje.

Jednak trzeba wiedzieć, że nie sama treść prezentacji może być najważniejsza i przynieść najwięcej punktów. W założeniu część pierwsza egzaminu, czyli właśnie prezentacja, ma sprawdzić „umiejętność mówienia, wiedzę w zakresie wyznaczonym przez temat i wykorzystanie przygotowanych materiałów pomocniczych”. Nawet jeśli pójdzie świetnie, za samą prezentację – jej wartość merytoryczną i dodatkowe walory – można dostać najwyżej 5 z 20 punktów.

Najwięcej, bo aż 8 punktów, komisja może przyznać za język. Idealny językowo maturzysta:
- przestrzega zasad poprawności właściwych dla języka mówionego w zakresie: ortofonii, fleksji, leksyki, frazeologii, składni
- posługuje się stylem stosownym do sytuacji, komunikatywnym, o wyraźnych cechach indywidualnych
- przestrzega zasad etykiety językowej
- posługuje się bogatym słownictwem, posługuje się bogatą terminologią (unikając pseudonaukowości)
- swobodnie stosuje środki językowe typowe dla rozmowy.




Wygląda więc na to, że nawet nie najlepsza prezentacja, jeśli zostanie zaprezentowana sprawnie, poprawnym i bogatym językiem, może zostać wyżej oceniona, niż ta doskonale przygotowana, ale przedstawiona przez zestresowanego abiturienta, który na pytania komisji będzie odpowiadał monosylabami. Jeśli zaś rozmowy w ogóle nie będzie, nie zostaną przyznane także punkty za język, i to nawet jeśli prezentacja została wygłoszona kwiecistą polszczyzną.

Właśnie rozmowa, czyli druga część egzaminu ustnego, jest ostatnim z trzech ocenianych aspektów. Tu zgromadzić można 7 punktów. Chodzi nie tylko o to, by odpowiadać na pytania egzaminatorów, ale także o to, by umieć swoją odpowiedź uzasadnić, opierając się na materiałach przygotowanych do prezentacji. By była to wymiana argumentów.



Komisję można próbować zaskoczyć i zainteresować, wzbogacając prezentację multimediami: fragmentem filmu, muzyką, fotografiami, a nawet nagranymi wypowiedziami.

Cztery tygodnie przed egzaminem trzeba dostarczyć przewodniczącemu komisji bibliografię, wykorzystaną do przygotowania prezentacji. W przeciwnym razie komisja uzna, że maturzysta rezygnuje z podchodzenia do egzaminu.

Tydzień przed egzaminem musi być już gotowy ramowy plan prezentacji, a także wykaz ewentualnych materiałów dodatkowych.

Prezentacji nie trzeba, a nawet nie należy wkuwać na pamięć. Już w czasie egzaminu można mieć ze sobą coś na kształt konspektu. Według CKE, może on wyglądać tak:

Imię i nazwisko
TEMAT
I. Literatura podmiotu
II. Literatura przedmiotu
III. Ramowy plan wypowiedzi
1. Określenie problemu
2. Kolejność prezentowanych argumentów (treści)
3. Wnioski
IV. Materiały pomocnicze
1. ..............................
2. ..............................
3. ..............................
Podpis zdającego











Egzamin jest zdany, jeśli maturzysta uzyska co najmniej 30 proc. z możliwych do uzyskania punktów, czyli minimum 6 punktów.

Tu znajdziesz szczegóły dotyczące przebiegu i sposobu oceniania ustnego egzaminu z języka polskiego