Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki przerosły rząd Tuska? Horror w szkołach

15 marca 2011, 07:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sześciolatki przerosły rząd Tuska? Horror w szkołach
Shutterstock
Tysiące szkół nie są gotowe na przyjęcie najmłodszych uczniów. W niektórych placówkach nie ma nawet ciepłej wody. Na ich przebudowę brakuje czasu i pieniędzy. Ale obowiązkowy nabór sześciolatków zarządzony przez rząd i tak wystartuje za rok.

Rodzice sześciolatków ścigają się z czasem. Jak wynika z danych „DGP”, aż 40 proc. z nich pośle swoje dzieci do szkół już 1 września. Teoretycznie nie muszą tego robić, gdyż obowiązkowy nabór najmłodszych dzieci do podstawówek zostanie wprowadzony w przyszłym roku. Ale chcą uniknąć przynajmniej jednego: przepełnionych klas, w których uczą się zarówno sześcio- jak i siedmiolatki.

Nie unikną jednak czegoś innego: bardzo słabego przygotowania szkół do naboru najmłodszych dzieci. Z raportu Głównego Inspektoratu Sanitarnego, do którego dotarł „DGP”, wynika, że z 14 tysięcy skontrolowanych podstawówek (na 21 tysięcy działających w Polsce) 6 tysięcy nie jest gotowe na przyjęcie sześciolatków. Niektóre z nich nie mają nawet ciepłej wody. Brakuje stołówek. Meble i łazienki nie są dostosowane do wzrostu sześciolatków. Nie ma też zalecanych przez MEN pomieszczeń lub kącików na zabawę i odpoczynek dla maluchów.

Opóźnienia w przygotowaniu szkół do przyjęcia sześciolatków są tak duże, że gminy nie zdążą ich nadrobić do 1 września 2012 r.

– Rząd daje część pieniędzy na wyposażenie, ale nie otrzymujemy ich na poważne inwestycje, takie jak przebudowa lub adaptacja budynków – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Ministerstwo Edukacji w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji stwierdziło, że pieniędzy więcej nie będzie, kontrola warunków w szkołach to domena GIS, zaś MEN pilnuje przede wszystkim wdrażania w szkołach nowej podstawy programowej.

Wygląda na to, że za źle przygotowane szkoły nikt nie odpowiada. – Rozumiemy trudną sytuację gmin i dlatego nasze kontrole ograniczają się do zaleceń i próśb kierowanych do dyrektorów szkół – przyznaje Wisława Ostręga, główny specjalista z GIS.

Problem w tym, że nawet te zupełnie nieprzygotowane szkoły i tak będą musiały przeprowadzić nabór sześciolatków. Na nic protesty rodziców i nauczycieli. – Wciąż zgłaszają się do nas z prośbą o interwencje w sprawie nieprzygotowanych szkół – potwierdza Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Tylko że nikt nie jest w stanie już nic zdziałać. Reforma systemu oświaty jest przesądzona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj