Rozrywani przez pracodawców. Kto taki?

| Aktualizacja:

Biorę każdego, który zechce się zatrudnić. I muszę mu dać podwyżkę raz w roku, bo inaczej ucieknie - opowiada "DGP" dyrektor niedużej firmy budowlanej z południa Polski. Nie on jeden ma taki kłopot, bo zapotrzebowanie na fachowców jest duże, a ich samych za mało. Kogo tak szukają pracodawcy?

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: