Prezydent w swoim przemówieniu zwrócił uwagę na istniejący nadal w Unii Europejskiej podział na nowe i stare kraje członkowskie. Jego zdaniem takie kraje jak Polska czy Estonia nie powinny się na to zgadzać, nie powinny też pozwalać, aby ich głos był w Unii niesłyszany czy zagłuszany.

Reklama

W tym kontekście - zdaniem Ilvesa - rola Polski jest szczególna, bo - jak mówił - jest to kraj, którego nie można w Europie ignorować. Polska - dodał - rozumie problemy krajów Europy wschodniej, które wyszły spod jarzma komunizmu.

W laudacji prof. Karol Klauza podkreślił, że Ilves jako prezydent "troszczy się i broni sprawy człowieka", a na szczególne wyróżnienie zasługuje jego "troska o harmonijny rozwój patriotyzmu narodowego i poczucia europejskości".

Prof. Klauza przywołał wydarzenia z biografii prezydenta Estonii, charakterystyczne - jak zaznaczył - dla tych mieszkańców wschodniej Europy, którzy "mieli odwagę wychodzić spod więzów totalitarnego marksistowsko-leninowskiego systemu".

Obecny prezydent Estonii urodził się w 1953 r. w Sztokholmie, w rodzinie uciekinierów z zajętej przez Związek Radziecki Estonii. Ukończył studia psychologiczne na uniwersytetach amerykańskich w Columbii i Pensylwanii. W latach 80. pracował jako dziennikarz Radia Wolna Europa. Był ambasadorem Estonii w USA, Kanadzie i Meksyku. W latach 1996-98 pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych. Prowadził negocjacje w sprawie przyjęcia Estonii do Unii Europejskiej, co nastąpiło w 2004 r. W 2006 r. Ilves został wybrany na stanowisko prezydenta Estonii.

Doktorat honorowy dla Ilvesa ma związek z 440. rocznicą unii polsko-litewskiej, która obchodzono w lipcu ubiegłego roku. KUL z tej okazji nadał swoje najwyższe wyróżnienia przedstawicielom narodów dawnej Rzeczypospolitej powstałej na mocy unii podpisanej w Lublinie w 1569 r.