Rewolucja w finansowaniu edukacji dorosłych
Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) zamierza skończyć z dotowaniem prywatnych szkół dla dorosłych na podstawie frekwencji na zajęciach. Ta zmiana, o której informuje "DGP", ma na celu ukrócenie nadużyć i marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Problem dotyczy głównie szkół policealnych.
Rekordziści frekwencji
Obecnie szkoły te mogą otrzymywać dotacje co miesiąc za frekwencję, nawet jeśli słuchacz jest zapisany na zajęcia w kilku miastach jednocześnie. Marek Wójcik, ekspert ds. legislacyjnych ze Związku Miast Polskich, podkreśla w rozmowie z "DGP", że "rekordziści są zapisywani w pięciu oddziałach danej szkoły albo na kilku kierunkach i wszędzie frekwencja jest wykazywana".
Co obejmą nowe przepisy?
Nowe przepisy mają sprawić, że pieniądze będą wypłacane na podstawie faktycznych osiągnięć, takich jak zdany egzamin, uzyskane świadectwo dojrzałości lub dyplom zawodowy. Jednak, jak zauważa Magdalena Wontek, prezes Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej, ta zmiana może mieć negatywne konsekwencje dla szkół niepublicznych, które do tej pory musiały "kredytować" kształcenie uczniów.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.