Dziennik.pl logo

Nauka online podzieliła naród. Jak powinna teraz wyglądać szkoła? SONDAŻ DGP i RMF FM

20 października 2020, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szkoła lekcje online
<p>Szkoła lekcje online</p>/ShutterStock
Polacy nie ufają nauczaniu zdalnemu, a przynajmniej niewiele ponad 20 proc. jest za edukacją tylko w tym trybie – wynika z sondażu United Survey przeprowadzonego na zlecenie DGP i RMF FM

Od wczoraj uczniowie szkół średnich w czerwonych regionach są na zdalnym nauczaniu. W żółtych ‒ na hybrydowym.

Co ciekawe, za trybem stacjonarnym w szkołach podstawowych opowiada się 44 proc. badanych, którzy mają dzieci. Odsetek zwolenników nauczania w pełni zdalnego oraz tych, którzy są za hybrydowym, jest równy – po ok. 30 proc. na każdą z opcji. Za zdalnym nauczaniem w szkołach średnich opowiada się 35,3 proc. Polaków. W szkołach podstawowych już tylko 24,7 proc.

Jak się więc okazuje, zdalne nauczanie nie jest preferowaną formą nauki. Choć wiele szkół ruszyło online zgodnie z planem lekcji, to ‒ jak wynika z informacji ZNP ‒ w niektórych placówkach zajęcia w ogóle się nie odbyły. Dyrektorzy dali kadrze tzw. dyrektorskie, czyli na ogół trzy dni wolnego.

– zaznacza Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka prasowa ZNP, i przyznaje, że w poniedziałek od rana odbierała telefony od dyrektorów z informacją, że w ich szkołach zajęcia nie będą na razie miały miejsca. Jak mówi, także nie wszystkie szkoły średnie ‒ choć powinny ‒ przeszły na zdalną naukę.

Także zdaniem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) większość szkół w Polsce nie jest na nią gotowa. mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura OSKKO. I dodaje, że chodzi o pracę wykonaną podczas wakacji, bo od września dyrektorzy mierzą się już z innymi problemami: brakiem kadry i dzwonieniem po sanepidach w celu uzyskania opinii, czy mogą wysłać uczniów i nauczycieli na kwarantannę.

MEN ogłosił, że da 50 mln zł na szkolenia dla nauczycieli z nauczania zdalnego. W ramach tej puli miało zostać przeszkolonych ponad 30 tys. pedagogów. Kłopot w tym, że szkolenia ruszą dopiero w listopadzie, choć miały być w wakacje. Powód? MEN podpisał projekt grantowy "Wsparcie placówek doskonalenia nauczycieli i bibliotek pedagogicznych w realizacji zadań związanych z przygotowaniem i wsparciem nauczycieli w prowadzeniu kształcenia na odległość” dopiero w ostatnich dniach sierpnia. Będzie realizowany do lipca przyszłego roku. Zajmuje się tym Ośrodek Rozwoju Edukacji w Warszawie, przy współpracy z Centrum Informatycznym Edukacji (CIE). Dlaczego to się tak przeciąga w czasie, nie wiadomo. Natomiast w kwestii szkoleń sprawdziły się samorządy, które na własną rękę organizowały kursy. Na przykład w Warszawie przeszkolono kilka tysięcy nauczycieli, miasto dało też pieniądze na zakup komputerów. Pomimo tego także w stolicy były placówki, które w poniedziałek nie prowadziły lekcji. Ponoć było to zależne od nauczycieli i ich gotowości do pracy online.

Kolejnym dobrym przykładem jest Gdynia, która już w wakacje zapewniała, że jej szkoły są gotowe. Samorząd już wiosną zdiagnozował potrzeby związane z brakiem sprzętu wśród uczniów, i ci, którzy nie mieli komputera czy tabletu, je dostali. Także Lublin przed nowym rokiem szkolnym zapewniał o gotowości.

– informuje UM w Lublinie. Z analizy wynikało, że w Lublinie zaraz po wprowadzeniu edukacji zdalnej w marcu ok. 1600 uczniów miało ograniczony dostęp do komputera, w tym ponad 800 nie miało w domu żadnego urządzenia. Miasto postarało się o ponad 400 laptopów i tabletów wartych ponad 500 tys. zł. Szkołom przy kompletowaniu sprzętu pomagały także różne organizacje pozarządowe, a nawet osoby prywatne.– słyszymy w UM Lublina. O pełnym dostępie uczniów do wyposażenia komputerowego zapewnia także Sopot.

Ale sprzęt to nie wszystko. Pojawiają się jeszcze inne problemy – chociażby spór, czy nauczyciele mogą uczyć z domu, czy powinni to robić ze szkoły.

Dyrektorzy wskazują też, że aby nauczanie było prowadzone z sukcesem, jego standard powinien być jednolity. A nie jest.

– zaznacza Magdalena Kaszulanis i przypuszcza, że to jedna z przyczyn, dla której część nauczycieli niechętnie podchodzi do nauki na odległość. ZNP wysłał w piątek list do rządu z apelem o szybkie zmiany w szkołach. Tydzień temu do rządzących pisało OSKKO, które z kolei domaga się większej autonomii dyrektorów w podejmowaniu decyzji o sposobie prowadzonego nauczania. Zdaniem OSKKO większość z nich woli tryb mieszany zamiast zdalnego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRząd wprowadzi zakaz smakowych e-papierosów »
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj