Dziennik Gazeta Prawana logo

Skutek uboczny pandemii. Świadectwo z czerwonym paskiem dostanie więcej uczniów

25 czerwca 2020, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szkoła online lekcja
<p>Szkoła online lekcja</p>/ShutterStock
W tym roku, w zależności od szkoły, świadectwo z czerwonym paskiem dostanie od kilku do nawet kilkunastu procent więcej dzieci. 

Dyrektorzy mówią wprost: docenialiśmy bardziej niż ocenialiśmy. W tym roku uczniowie dostali lepsze stopnie niż w poprzednich latach. – – przyznaje Ryszard Sikora, dyrektor SP36 w Krakowie. Podobnie mówi Izabela Leśniewska, dyrektorka szkoły podstawowej w Radomiu.

– dodaje Lucyna Stolcman, dyrektor szkoły podstawowej w Połajewie. A Marcin Jaroszewski, dyrektor XXX LO im. Jana Śniadeckiego w Warszawie, przyznaje: ‒ Mam wysyp czerwonych pasków.

Powodów jest kilka. Po pierwsze, presja resortu edukacji i rzecznika praw dziecka na podwyższanie ocen. – – przyznaje Sikora.

To że presja na łagodniejsze ocenianie była, potwierdza też Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. ‒ ‒ dodaje Marek Pleśniar. Uważa, że docenianie wysiłku dziecka w ten sposób może być czymś, co zachęci je do lepszego uczenia się w przyszłym roku.

Dyrektorzy szkół przyznają też, że na czerwony pasek w tym roku zasłużyły np. dzieci, które dotąd przegrywały wyścig o to wyróżnienie gorszym zachowaniem. ‒ ‒ mówi wychowawca szkoły podstawowej na warszawskim Mokotowie.

Okazuje się, że to właśnie ocena z zachowania wzbudziła w tym roku wśród nauczycieli najwięcej emocji. Choć np. wszyscy uczniowie szkoły podstawowej w Obornikach Wielkopolskich dostali promocję do następnej klasy, zdaniem dyrektorki placówki jest stanowczo za dużo wzorowych. ‒ – mówi Jolanta Lubińska.

Marcin Jaroszewski idzie dalej. ‒ – pyta. Między innymi dlatego w jego liceum nie wystawiono ani jednej oceny nagannej i chyba jedną nieodpowiednią. A on sam przyznaje, że nauczyciele musieli przewartościować swój sposób oceniania i nauczania.

– przyznaje Izabela Leśniewska, dyrektorka SP 23 w Radomiu.

Ale w wysypie dobrych ocen na świadectwach jest także mało przyjemny aspekt: to była szkoła nieuczciwości. – – mówi Lucyna Stolcman. Opowiada, że miała też grupę uczniów, którzy wymyślili schemat działania. Jeden rozwiązywał zadanie z matematyki, robił zdjęcie i wysyłał najlepszym kolegom. Ci przepisywali i pokazywali nauczycielowi jako własne.

Anglistka Danuta Matczuk przyznaje, że włożyła wiele pracy w to, by zmobilizować uczniów do samodzielności. ‒ ‒ podkreśla.

Zdaniem nauczycieli przygnębiające jest nie tylko samo oszustwo, lecz także to, że odzwierciedla ono sposób myślenia w wielu rodzinach. – – opowiada dyrektor krakowskiej placówki.

– dodaje Jaroszewski.

Rodzice również osobiście walczyli o stopnie. – – opowiada nasza kolejna rozmówczyni. –

Najbardziej zdeterminowani byli rodzice ósmoklasistów. Bo pasek na świadectwie jest szczególnie cenny dla tych uczniów. Za wyróżnienie mogli zdobyć aż 7 na 200 pkt, które się liczą przy rekrutacji do szkoły ponadpodstawowej. 

Zyskali ci, którzy do tej pory mieli kiepskie noty z zachowania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj