– – mówi Jolanta Basaj, dyrektorka technikum TEB w Radomiu. Chodzi o list, który główny inspektor sanitarny przygotował we współpracy z MEN i w październiku przekazał do szkół.
Większość dyrektorów przekazała go też rodzicom.
– – mówi jedna z nauczycielek ze społecznego liceum w Krakowie. Nauczyciele wiedzą, że to plaga. – – mówi ta sama nauczycielka. I dodaje, że ostatnio na wycieczce skonfiskowali e-papierosy. – – dodaje nauczycielka.
Ostatecznie skończyło się na pogadance. – – dodaje.
Nauczyciele podkreślają, że problem, podobne jak przy tradycyjnych papierosach, dotyczy głównie uczniów starszych klas. – – mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 3 w Wojkowicach. – – mówi dyrektor. W tej szkole także list na temat e-papierosów, który przyszedł z MEN, wisi na korytarzach. – – dodaje dyrektorka.
Podobnie jest w innych placówkach. – – mówi Beata Wieciech, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 72 w Krakowie.
Jolanta Basaj dodaje, że pismo z GIS i MEN dostał każdy wychowawca, każdy ma też poruszyć temat szkodliwości e-papierosów na godzinie wychowawczej. I dodaje, że już wcześniej podejmowali różne akcje. – – zauważa Basaj.
Nauczyciele zwracają uwagę, że problem jest spory, ale wciąż nie powszechny – barierą jest cena. – – dodaje Basaj.
– – mówi Romuald Lis, dyrektor liceum im. Jana Kochanowskiego w Radomiu.
Sami uczniowie mówią, że nauczyciele już dawno się poddali. – – śmieje się uczennica jednego z warszawskich liceów.
O tym, że e-papierosy mogą być szkodliwe, mówi się coraz częściej. Kolejne państwa wprowadzają ograniczenia w dostępie do nich. W USA lada moment ma wejść zakaz smakowych e-papierosów, w Chinach zaś urzędy odpowiedzialne za regulacje rynku tytoniowego zwróciły się z prośbą do firm zajmujących się sprzedażą online o tymczasowe zamknięcie sklepów internetowych – to sposób na zakaz sprzedaży e-papierosów w sieci. Urzędnicy argumentowali, że ma to na celu ochronę "zdrowia fizycznego i psychicznego nieletnich", odwołując się do wydarzeń w USA.
Z niedawno opublikowanego raportu amerykańskiej agencji żywności i leków wynika, że e-papierosy były najczęściej używanymi wyrobami tytoniowymi przez młodzież w USA. W 2018 r. ponad 3,6 mln uczniów sięgało po takie wyroby, to ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. W USA mówi się o niemal 2 tys. przypadków chorych w związku z wapowaniem i kilkudziesięciu przypadkach zgonu.
Vaping Association Polska wskazuje, że to efekt dodatków, które pojawiły się w liquidach. Według Public Health England mało prawdopodobne jest, by stwierdzone u Amerykanów choroby płuc spowodowane były długoterminowym używaniem e-papierosów nikotynowych. – – podkreśla Piotr Zieliński, prezes Vaping Association Polska.
GIS podkreśla, że w Polsce odsetek użytkowników elektronicznych papierosów jest bardzo wysoki, szczególnie w grupie nastolatków i młodych dorosłych. "Coraz więcej uczniów przychodzi do szkoły z elektronicznymi papierosami. Wielu z nich pali podczas przerw. Choć szkoły wprowadzają regulaminy o zakazie używania e-papierosów, nie powoduje to spadku liczby użytkowników" – pisze w liście do szkół i do rodziców. I wskazuje, że badania porównawcze przeprowadzone w 2011 r. i w 2014 r. wśród uczniów w wieku 15–19 lat wskazują, że liczba polskich nastolatków, którzy próbowali e-papierosa, wzrosła w tym czasie sześciokrotnie. Nawet 30 proc. uczniów w wieku od 15 do 19 lat regularnie pali elektroniczne papierosy, a 60 proc. spróbowało ich co najmniej raz życiu. Zaś ponad połowa badanych (54,8 proc.) uważała, że e-papierosy są dużo bezpieczniejsze niż zwykłe papierosy.