W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.
Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.
Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.
Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową. Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.
Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku. - poinformował PAP urząd.
Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. - powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.
Dzieci, które mieszkają w ośrodkach dla cudzoziemców, mają dodatkowe lekcje języka polskiego, które polegają na pomocy w odrabianiu lekcji i zajęciach wyrównawczych, a także zajęcia przygotowujące nowoprzybyłych uczniów do podjęcia nauki w polskich szkołach. Urząd zaopatruje też uczniów w podręczniki i wyprawki szkolne.
Na zlecenie urzędu opracowany został program nauczania języka polskiego dla dzieci rozpoczynających realizację obowiązku szkolnego w Polsce. W jego ramach przygotowany został podręcznik nauczyciela zawierający scenariusze zajęć i materiały edukacyjne dla uczniów. Jak informuje Urząd ds. Cudzoziemców, program uwzględnia specyficzne potrzeby komunikacyjne dzieci ubiegających się o ochronę międzynarodową, w tym treści realioznawcze i socjokulturowe. Obejmuje nabycie umiejętności podstawowych, a także symulacje sytuacji komunikacyjnych w szkole.
Szkoły mogą tworzyć oddziały przygotowawcze i zatrudniać asystentów międzykulturowych, pełniących rolę pomocy nauczyciela. Jak podaje MEN, do oddziału przygotowawczego może zostać zakwalifikowany uczeń, który ma trudności adaptacyjne wynikające z różnic kulturowych, zmiany środowiska edukacyjnego lub po prostu nieznajomości języka polskiego. W 2016 roku w oddziałach przygotowawczych uczyło się 194 uczniów, w 2017 - 150 uczniów, w 2018 - 371 uczniów. Takie oddziały w latach 2016 - 2018 utworzyły 133 szkoły w 90 miejscowościach.
Pomoc dzieciom imigrantów zapewniają też organizacje pozarządowe. Polskie Forum Migracyjne zatrudnia 3 asystentów międzykulturowych (specjalizujących się w kulturze ukraińskiej, wietnamskiej i arabskiej). W zeszłym roku asystenci PFM obsługiwali 11 warszawskich szkół.
- powiedziała prezes fundacji Polskie Forum Migracyjne, Agnieszka Kosowicz.
- stwierdziła Kosowicz.