Minister edukacji w "Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma 9" zwrócił uwagę na to, że "część związków zawodowych przed wyborami stara się wygrać dużo większe podwyżki niż jest możliwe ze względów gospodarczych".
-- powiedział Piontkowski.
zaznaczył szef MEN.
Pytany, czy istnieje groźba wznowienia we wrześniu strajku w szkołach, odpowiedział, że "to w dużej mierze zależy od ZNP". Na razie postępem jest to, że związek ten - tak jak inne reprezentatywne związki zawodowe - usiadł do rozmów. Na razie pokazaliśmy, jakie są kierunki działań i postulaty zarówno strony rządowej, jak i związków zawodowych. To uważam, że i tak jest postęp, bo jeszcze niedawno pan Broniarz (Sławomir Broniarz prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego - PAP) w ogólne nie chciał się spotykać i rozmawiać o sytuacji w oświacie i wolał rozmawiać poprzez nacisk strajkowy" - ocenił Piontkowski. Według niego, "gdyby ZNP wiedziało, że większość nauczycieli chce strajkować, to prawdopodobnie do rozmów by nie usiadło, tylko żądałoby spełnienia ich żądań płacowych".
- powiedział.
Zgodnie z uchwaloną w czerwcu przez Sejm i podpisaną 4 lipca przez prezydenta nowelizacją ustawy Karta nauczyciela od 1 września 2019 r. do 31 grudnia 2019 r. średnie wynagrodzenie nauczycieli ma się zwiększyć o 9,6 proc. Podwyżka ma zostać wypłacona do 30 września 2019 r. z wyrównaniem od 1 września 2019 r.
W uzasadnieniu do projektu nowelizacji podano, że po wdrożeniu tej podwyżki wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty wyniesie 2782 zł brutto (oznacza to wzrost o 244 zł brutto), nauczyciela kontraktowego – 2862 zł brutto (wzrost o 251 zł brutto), nauczyciela mianowanego – 3250 zł brutto (wzrost o 285 zł brutto), nauczyciela dyplomowanego – 3817 zł brutto (wzrost o 334 zł brutto).
Inne zmiany wprowadzone nowelizacją to m.in. ustalenie minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo dla "nauczycieli, którym powierzono sprawowanie funkcji wychowawcy klasy", czyli nauczycielom uczącym w szkołach na poziomie 300 zł oraz wprowadzenie jednorazowego świadczenia dla nauczyciela stażysty odbywającego staż na stopień nauczyciela kontraktowego w wysokości 1000 zł (ma być wypłacane do 30 września w roku, w którym nauczyciel rozpoczął staż).
Nowelizacja ustawy jest realizacją porozumienia zawartego 7 kwietnia tego roku - przed dzień wybuchu strajku w oświacie - przez rząd z Sekcją Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego odrzuciły propozycję rządową. Pozostały niezmiennie przy postulowanej wcześniej 30-procentowej podwyżce płac dla nauczycieli jeszcze w tym roku. Zaproponowali jednak rozłożenie jej na kilka transz.
8 kwietnia rozpoczął się strajk w oświacie zorganizowany przez ZNP i FZZ. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Trwał do 27 kwietnia, kiedy został zawieszony do września. Polegał na całkowitym powstrzymywaniu się przez nauczycieli od pracy. W drugim dniu strajku ZNP podało, że bierze w nim udział 74,29 proc. szkół i przedszkoli. Z kolei według MEN protest objął 48,5 proc. szkół i placówek.
Pod koniec czerwca minister edukacji podczas spotkań z przedstawicielami największych związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty: Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" oraz Forum Związków Zawodowych, zaproponował powrót do rozmów w ramach zespołu ds. spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, w którym obok przedstawicieli rządu brali udział przedstawiciele związków zawodowych i korporacji samorządowych.
Według szefa MEN rozmowy miałyby rozpocząć się "w drugiej części wakacji" i dotyczyć takich tematów, jak wynagrodzenia nauczycieli, awans zawodowy i ocena pracy.
Wszystkie centrale związkowe zgodziły się na wznowienie rozmów z zespole samorządowo-związkowo-rządowym.
W lipcu wznowienie rozmów w ramach zespołu szef MEN zaproponował korporacjom samorządowym: Związkowi Miast Polskich i Związkowi Gmin Wiejskich RP.