Od 8 kwietnia trwa ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez ZNP i FZZ.

Okrągły stół edukacyjny, do udziału w którym premier Mateusz Morawiecki zaprosił rodziców, uczniów, nauczycieli, przedstawicieli związków zawodowych i reprezentantów środowiska oświatowego, ma się odbyć w piątek na Stadionie PGE Narodowym. Prowadzące strajk związki nauczycielskie - ZNP i FZZ - poinformowały, że nie wezmą w nim udziału, opowiadając się jednocześnie za tym, by debata na temat sytuacji w oświacie odbyła się pod auspicjami prezydenta, w ramach Rady Dialogu Społecznego. Podobne stanowisko wyraziła szefowa RDS Dorota Gardias.

Czarzasty poinformował w czwartek na konferencji prasowej, że zarząd SLD podjął trzy decyzje. Pierwsza z nich - jak mówił - to decyzja o nieuczestniczeniu w obradach okrągłego stołu związanego z edukacją. - Uważamy, że okrągły stół w tym wydaniu pana Morawieckiego bardziej przypomina kółko graniaste - podkreślił Czarzasty.

Polityk powiedział, że osobiście oburza go zwołanie okrągłego stołu ws. oświaty. - Bo to jest tak, że zwołujemy okrągły stół, żeby się zastanowić, jak powinna wyglądać edukacja w Polsce. To ja mam jedno pytanie: jak została wprowadzona reforma w takim razie, która miała być genialną, fantastyczną, przedyskutowaną ze wszystkimi środowiskami reformą, która po trzech latach doprowadziła do tego, że musimy sobie zadać pytanie: jak powinna polska edukacja wyglądać? To znaczy w jaki sposób i czego mają uczyć nauczyciele? - pytał Czarzasty.

W jego ocenie "jest to farsa robiona z Polek i Polaków, a głównie z nauczycielek i nauczycieli".

Drugą decyzją o której poinformował szef SLD jest zajęcie stanowiska potępiającego tryb przyjęcia noweli ustawy ws. matur. - Decyzja i ustawa jest skutkiem, nie przyczyną. Nie zajmujemy się przyczyną, przyczyną jest łamanie prawa, jeżeli chodzi o edukację, jeżeli chodzi o ustawę dotyczącą edukacji i jeżeli chodzi o wszystkie rzeczy, które minister edukacji Anna Zalewska wprowadziła - zaznaczył Czarzasty.

Trzecią kwestią, o której poinformował Czarzasty, jest decyzja o bezwzględnym wsparciu dla strajkujących nauczycieli, w tym dla ZNP. - Patrzymy z obrzydzeniem na to, w jaki sposób jest oskarżany i opluwany szef ZNP. Uważamy, że pan Sławomir Broniarz jest jako szef ZNP uprawnioną osobą do tego, żeby występować o prawa pracownicze grupy zawodowej, którą ZNP reprezentuje - mówił Czarzasty.

W czwartek Sejm zajmie się rządowym projektem noweli w sprawie prawa oświatowego dotyczącego matur. Projekt przewiduje m.in., że w szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matury, prawo takie będzie przysługiwać dyrektorowi szkoły, a w szczególnych przypadkach - organowi prowadzącemu.