Dla ponad 350 tys. uczniów III klas gimnazjalnych z 7,3 tys. szkół w kraju w czwartek po 9.00 rozpocznie się egzamin z wiedzy matematyczno-przyrodniczej, druga część egzaminu gimnazjalnego. Czwartek będzie jednocześnie czwartym dniem ogólnopolskiego strajku nauczycieli.

Dworczyk w rozmowie w Polskim Radiu 24 został zapytany, czy podobnie jak wicemarszałek Senatu Adam Bielan jest przekonany, że termin strajku w oświacie został wyznaczony dawno temu, i to w porozumieniu z Platformą Obywatelską. - Tego nie wiem oczywiście. Natomiast jedno jest pewne, że swoimi działaniami wielu przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego, a na pewno przewodniczący Sławomir Broniarz daje powód do takich spekulacji - odpowiedział minister.

Dworczyk zwrócił uwagę, że "możemy bez trudu znaleźć w internecie szereg zdjęć pana Broniarza, który występuje, albo na imprezach Platformy Obywatelskiej, albo na wiecach opozycji, KOD-u, czy różnego rodzaju innych zgromadzeniach, które mają charakter stricte polityczny".

W odpowiedzi na uwagę, że sam Broniarz stwierdził, iż fakt, że jest szefem ZNP, nie odbiera mu praw obywatelskich i ma prawo wyrażać swoje opinie na różnych spotkaniach, szef KPRM przyznał, że szef ZNP ma do tego "stuprocentowe prawo". Jednak dodał jednocześnie, że Broniarz "nie powinien się dziwić, manifestując w ten sposób swoje przekonania i podejmując taką aktywność, że później pojawiają się pytania dotyczące jego intencji".

- Chciałbym wierzyć, że jedyną intencją i przesłanką działań wszystkich osób zaangażowanych w organizację tego strajku - mówię o kierownictwie Związku Nauczycielstwa Polskiego - była troska o ucznia i nauczycieli. W moim przekonaniu jest wiele przesłanek, żeby postawić taką tezę, że do końca tak nie jest - podkreślił.

W jego ocenie "najważniejsze jest teraz jedno, że egzaminy się odbywają". - Tu trzeba bardzo serdecznie podziękować ponad pięciu tysiącom osób, które zgłosiły się do tego, żeby właśnie uczniowie mogli egzamin zdać, żeby we wszystkich szkołach mogły te egzaminy się odbyć. I też warto zaapelować do tych działaczy Związku Nauczycielstwa Polskiego, którzy strajkując, starają się wywierać presję na tych nauczycieli, którzy nie zostawili dzieci w tych dniach, którzy przeprowadzają egzaminy. Też bez kłopotu można znaleźć w internecie różnego rodzaju zdjęcia, na których jest wywierana presja na tych, którzy przeprowadzają te egzaminy, albo na tych, którzy do strajku nie chcą się przyłączyć - zauważył.

Szef KPRM podkreślił jednocześnie, że "każda grupa zawodowa ma prawo do strajkowania, do demonstrowania swoich przekonań, do protestu, ale niedobrze jest, kiedy nauczyciele, którzy chcą zostać z dziećmi, są poddawani jakiejś presji i jakiemuś hejtowi".

W środę wicemarszałek Senatu Adam Bielan, komentując trwający protest nauczycieli, powiedział w TVP1, że "jest przekonany, że data tego strajku została wskazana przez polityków PO już wiele miesięcy temu". Jak dodał, "kalendarz wyborczy jest znany w Polsce od lat".

Kidawa-Błońska: Wypowiedzi o ustaleniu terminu strajku w oświacie z PO - absurdalne

Wypowiedzi wicemarszałka Senatu Adama Bielana i szefa KPRM Michała Dworczyka o wcześniejszym ustaleniu terminu strajku z Platformą, są "absurdalne - oceniła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO-KO). W jej ocenie, to odwrócenie uwagi od odpowiedzialności PiS za strajk.

Kidawa-Błońska powiedziała w czwartek PAP, że "to absurdalne wypowiedzi". - Rozumiem, że to odwrócenie uwagi od odpowiedzialności za strajk - dodała.

Wicemarszałek Sejmu oceniła, że PiS "ma problem ze strajkiem nauczycieli" i jego skalą. - Zamiast szukać rozwiązań, postarać się naprawdę na poważnie prowadzić negocjacje z nauczycielami, (przedstawiciele PiS) starają się szukać kogoś, na kogo mogą zwalić winę. A ponieważ zawsze wina zwalana jest - za wszystko co się dzieje w Polsce - na Platformę, to także tym razem próbuje się mówić, że to Platforma przyłożyła rękę do strajku - podkreśliła.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności". Według ZNP w strajku biorą też udział nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków.

Od środy zaplanowano egzaminy zewnętrzne: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.