Za przyjęciem nowelizacji głosowało 307 posłów, 130 było przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu.
"Godziny karciane" (nazwa zwyczajowa podchodzi od nazwy ustawy Karta Nauczyciela) to w przypadku nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów dwie godziny w tygodniu, a w przypadku nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych jedna godzina, które każdy nauczyciel, niezależnie od swego pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji, musi poświęcić na zajęcia pozalekcyjne. Za prowadzenie zajęć w ramach godzin karcianych nauczyciele nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia.
Likwidacja godzin karcianych była zapowiadana przez PiS w kampanii wyborczej, była też zapowiedziana w expose przez premier Beatę Szydło.
Przyjęty w nowelizacji zapis likwidujący te godziny jest powrotem do zapisu, który był przed ich wprowadzeniem. Zgodnie z nim w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy poza pensum nauczyciel może wykonywać .
- napisano w uzasadnieniu do projektu nowelizacji.
Choć godziny karciane, wprowadzone w 2009 r. od początku były krytykowane przez wszystkie związki zawodowe zrzeszające nauczycieli, to zaproponowane w projekcie noweli zapisy nie są przez nie pozytywnie oceniane. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych zwracały uwagę, że brak w projekcie regulacji dotyczących liczby realizowanych przez nauczyciela zajęć wynikających z zadań statutowych szkoły. Według nich, może to skutkować tym, że liczba nieodpłatnych godzin pracy może być większa niż obecnie. MEN zapowiada monitorowanie organizacji zajęć dodatkowych w szkołach po likwidacji godzin karcianych.
Nowelizacja wprowadza zmiany dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. Zgodnie z nimi m.in. stworzony ma zostać centralny rejestr orzeczeń dyscyplinarnych wobec nauczycieli, w którym będą gromadzone dane o nauczycielach prawomocnie ukaranych karą wydalenia z zawodu nauczycielskiego lub karą zwolnienia z pracy z zakazem przyjmowania ukaranego do pracy w zawodzie nauczycielskim w okresie 3 lat od ukarania oraz o zawieszeniu nauczyciela w pełnieniu obowiązków.
Zgodnie z nowelą wszyscy nauczyciele zostają objęci przepisami o odpowiedzialności dyscyplinarnej. Na wszystkich rozszerzony zostaje też wymóg niekaralności. Nowe regulacje mają uniemożliwić zatrudnienie w przedszkolu, szkole lub innej placówce oświatowej jako nauczyciela osoby, która nie posiada pełnej zdolności do czynności prawnych i nie korzysta z praw publicznych. Zapis dotyczy także osoby, przeciwko której toczy się postępowanie karne lub dyscyplinarne, a także ukaranej za przestępstwo umyślne lub niemającej odpowiednich kwalifikacji do zajmowania danego stanowiska. W praktyce nauczyciel przed zatrudnieniem w placówce oświatowej będzie musiał przedstawić jej dyrektorowi m.in. informację z centralnego rejestru orzeczeń dyscyplinarnych i zaświadczenie o niekaralności, na podstawie informacji z Krajowego Rejestru Karnego.
Dotąd przepisy dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej i wymogu niekaralności nie obejmują nauczycieli zatrudnionych w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach prowadzonych przez osoby fizyczne oraz osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego oraz niepublicznych przedszkolach, szkołach i placówkach zatrudnionych w wymiarze niższym niż połowa obowiązkowego wymiaru zajęć.
W nowelizacji znalazły się również zapisy, które ułatwią planowanie i wypłacanie jednorazowej gratyfikacji pieniężnej nauczycielom, którym minister edukacji przyzna tytuł honorowego profesora oświaty. Tytuł ten jest nadawany nauczycielom, którzy w trakcie wieloletniej pracy wyróżnili się wybitnymi osiągnięciami pedagogicznymi. Można do niego zgłaszać nauczycieli, którzy mają 20-letni staż pracy w zawodzie, w tym co najmniej 10-letni okres pracy na stanowisku nauczyciela dyplomowanego. Uroczystość nadania tytułów profesora oświaty odbywa się raz w roku w Dniu Edukacji Narodowej.
Obecnie nauczycielowi dyplomowanemu, który uzyskał tytuł honorowy profesora oświaty, organ prowadzący wypłaca jednorazową gratyfikację pieniężną w wysokości 6-miesięcznego ostatnio pobieranego wynagrodzenia zasadniczego. Środki na ten cel w różnych latach były różnie zabezpieczane: w rezerwie celowej budżetu państwa, w budżecie zadaniowym MEN, w rezerwie subwencji oświatowej; rozwiązania te miały charakter doraźny. Resort chce, by były one na stałe wyodrębnione w jego budżecie. Miałaby to być to kwota 450 tys. zł rocznie.
Nowelizacja ustawy o systemie oświaty trafi teraz do Senatu.