Dziennik Gazeta Prawana logo

Katolickie szkoły wygrywają wszelkie rankingi

20 sierpnia 2015, 12:48
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
uczeń student szkoła
uczeń student szkoła/Shutterstock
Niewielkie klasy, staranna selekcja pedagogów i rekrutacja uczniów – to przepis na sukces szkół katolickich. Ich wychowankowie są w czołówce pod względem wyników z egzaminów gimnazjalnych i testów szóstoklasisty.

Szkoły katolickie zaczęły powstawać równolegle z resztą niepublicznych placówek. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w roku szkolnym 1990/1991 działała zaledwie jedna taka szkoła podstawowa oraz 18 liceów. W kolejnych latach szkół prowadzonych przez organizacje wyznaniowe (głównie katolickie) zaczęło skokowo przybywać. W roku szkolnym 2000/2001 podstawówek było już 53, liceów – 88, a wraz z reformą szkolnictwa pojawiło się też 77 gimnazjów. Po kolejnych 13 latach organizacje wyznaniowe prowadziły już 93 szkoły podstawowe, do których chodziło 13,1 tys. uczniów, 141 gimnazjów z 18,4 tys. uczniów oraz 90 ogólniaków, do których zapisanych było 9,1 tys. licealistów.

Choć to kropla w 3,5-milionowym morzu uczniów szkół tych poziomów, okazuje się, że coraz bardziej widoczna. Mimo że szkoły katolickie kształcą relatywnie niewielu wychowanków, wskakują na wysokie miejsca w statystykach egzaminacyjnych. W tym roku w DGP przygotowaliśmy dwa rankingi szkół oparte o wyniki egzaminów zewnętrznych. Zarówno w przypadku podstawówek, jak i gimnazjów szkoły prowadzone przez zakony lub katolickie stowarzyszenia zajęły co najmniej po kilka miejsc w czołówce. W przypadku gimnazjów stanowiły one niemal jedną czwartą ze stu najlepszych szkół, których uczniowie osiągają najwyższe wyniki zarówno z zakresu matematyki, jak i języka polskiego. Katolickie licea znajdują się wysoko także w corocznym rankingu fundacji Perspektywy. Na 400 ujętych w nim szkół, około 50 to ogólniaki prowadzone przez kościół lub związane z nim podmioty.

W woj. kujawsko-pomorskim pod względem wyników z języka polskiego na ubiegłorocznym egzaminie gimnazjalnym najlepsza wśród gimnazjów niepublicznych i trzecia w ogóle okazała się szkoła Towarzystwa Salezjańskiego z Torunia. Była też drugą najlepszą wśród placówek niepublicznych pod względem matematyki. W województwie lubelskim w czołówce są Pallotyńskie Gimnazjum im. Ignacego Paderewskiego w Lublinie i Katolickie Gimnazjum im. C. Norwida w Białej Podlaskiej. Katolickie Gimnazjum im. Jana Pawła II w Gorzowie Wielkopolskim jest drugie pod względem umiejętności matematycznych w woj. lubelskim. W tej samej kategorii drugie w woj. łódzkim jest Katolickie Gimnazjum im. Jana Pawła II w Łodzi. Dwa na trzy najwyższe wyniki z matematyki w Małopolsce należą do publicznych gimnazjów: nr 52 ojców Pijarów oraz Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Na Mazowszu Gimnazjum Przymierza Rodzin im. Jana Pawła II w Warszawie jest trzecią najlepszą pod tym względem szkołą niepubliczną. W Opolu Diecezjalne Gimnazjum w Nysie jest drugie w ogóle.

Na Podlasiu w czołówce jest Prywatne Gimnazjum Sióstr Niepokalanek w Jarosławiu i Katolickie Gimnazjum im. ks. B. Markiewicza w Krośnie. Na Podlasiu króluje Katolickie Gimnazjum im. Matki Bożej Miłosierdzia w Zespole Szkół Katolickich w Białymstoku. Najlepsi z matematyki na Śląsku są natomiast uczniowie Gimnazjum Katolickiego z Częstochowy. W ścisłej czołówce z języka polskiego jest Katolickie Gimnazjum w Czechowicach-Dziedzicach. Sukcesy w przedmiotach ścisłych odnoszą uczniowie Katolickiego Gimnazjum im. św. S. Kostki w Kielcach. W Warmińsko-Mazurskim do czołówki wchodzą ci, którzy uczęszczają do Salezjańskiego Gimnazjum Niepublicznego im. św. D. Savio w Ostródzie. W Wielkopolsce dobrze radzą sobie ci, którzy uczęszczają do Chrześcijańskiego Gimnazjum im. Króla Dawida w Poznaniu, a w Zachodniopomorskiem – do Katolickiego Gimnazjum w Koszalinie, Katolickiego Gimnazjum im. św. S. Kostki oraz Gimnazjum Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców im. P.J. Frassetiego w Gorzowie Wielkopolskim.

Dlaczego tak się dzieje? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo natomiast, że podobne rezultaty szkoły katolickie mają też na Zachodzie. 74 proc. prowadzonych przez kościół lub organizacje religijne podstawówek i 73 proc. szkół średnich uzyskało w ocenie tamtejszego ministerstwa oświaty wynik wybitny lub dobry.

Szkoła katolicka powinna w swoim statucie określić, czym dokładnie objawia się jej charakter. Wgląd w jej pracę może mieć biskup diecezji. Nie ma jednak obowiązku, by na czele takiej szkoły stała osoba duchowna.

Skąd biorą się ich wysokie wyniki? Dr hab. Piotr Mikiewicz, pedagog z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej tłumaczył to, tak, jak wyniki reszty szkół niepublicznych – staranną rekrutacją kandydatów. – – przyznaje. –. Potwierdza to prof. Kazimierz Przyszczypkowski z UAM. Jego zdaniem nie chodzi tylko o dobre wyniki uczniów w nauce, ale też o całe zaplecze, z którym młody człowiek do szkoły przychodzi – rodzicami, którzy mają wobec niego wysokie aspiracje, dużą motywacją do kształcenia, zainteresowania pozaszkolne.

Nie wszystkie placówki mają jednak ten luksus – część z nich działa jak szkoły publiczne, więc ma obowiązek przyjąć uczniów jak leci, z rejonu. Na całym Pomorzu najlepsze pod względem języka polskiego jest właśnie Publiczne Katolickie Gimnazjum w Gdańsku (jeśli wziąć pod uwagę matematykę – jest drugie w regionie).

Rodzice, którzy posłali dzieci do katolickich szkół, zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt – wychowanie. – – przekonuje matka trzech córek. Dwóch w warszawskim katolickim gimnazjum, jednej – w szkole podstawowej. – – tłumaczy. Dwie z trzech szkół katolickich to placówki niepubliczne. Czesne waha się od kilkuset do prawie dwóch tysięcy złotych za miesiąc nauki.

Inni rodzice zwracają uwagę na starannie wyselekcjonowaną kadrę – w szkołach pracują ludzie, którzy będą w stanie realizować ich program wychowawczy. Znaczenie mają również niewielkie klasy, w których uczą się dzieci. Jak przyznają rodzice, szkoły katolickie dają im przez to poczucie bezpieczeństwa.

Co ciekawe, szkoły katolickie wypadają lepiej od prowadzonych przez samorządy w kształceniu w zakresie przedmiotów humanistycznych. Mało któremu udaje się wywindować na pierwsze miejsce pod względem matematyki. Prof. Przyszczypkowski przekonuje, że w kształceniu humanistycznym dużą rolę odgrywa nie tyle sama szkoła, co środowisko, z którego pochodzi dziecko. – zaznacza. – – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj