Dziennik Gazeta Prawana logo

Komputer to zło? E-mail pomoże w matmie, a gry nauczą angielskiego

25 czerwca 2014, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chłopiec przy komputerze
Chłopiec przy komputerze/Shutterstock
Nauka szybkiej oceny sytuacji i podejmowania decyzji, nauka współpracy oraz języków obcych. To nie oferta prywatnej szkoły, ale lista korzyści, które dzieciom może przynieść siedzenie przed komputerem. Eksperci zbadali, że uczniowie, którzy systematycznie wpatrują się w monitor, mają lepsze wyniki. Ważne, by robić to z głową.

W ciągu ostatniej półtorej dekady w Polsce nastąpiła elektroniczna rewolucja – o ile jeszcze w 2000 roku dostęp do internetu w domu deklarowało 19 proc. 15-latków, w 2012 – już 95 proc. Razem z komputerami do domów wkroczyły też obawy – że dzieci będą traciły przed ekranami czas, że zrezygnują z nauki na rzecz gier, że stracą kolegów. Słowem – odmóżdżą się.

Tymczasem – jak pokazują badania – nie tylko nic takiego nie nastąpiło, ale uczniowie, którzy na co dzień korzystają z internetu, radzą sobie lepiej niż ci, którzy tego nie robią. Ostatnie badanie kompetencji 15-latków PISA pokazało, że uczniowie, którzy rzadziej korzystają z komputerów, osiągają w testach gorsze wyniki, niż ci, którzy robią to od dwóch do czterech godzin dziennie.

Badania PISA pokazały, że jeśli chodzi o matematykę, najlepsze wyniki mają ci uczniowie, którzy codziennie korzystają z poczty elektronicznej. – – mówi dr Michał Sitek, zastępca Instytutu Badań Edukacyjnych, rządowej agendy analizującej procesy zachodzące w edukacji.

IBE przeprowadziło zresztą na ten temat własne badania. Eksperci analizowali, jak uczniowie spędzają czas wolny, a przy okazji przyjrzeli się też sposobom, w jaki młodzi korzystają z komputera. Z ankiet przeprowadzonych ze 140 uczniami wynika, że przeciętnie godzinę dziennie grają oni w gry. Co ciekawe, rodzice zdecydowanie nie doceniają ich możliwości, deklarując, że grają poniżej godziny. Przeceniają natomiast nauczyciele, wedle których dzieci poświęcają na granie nawet trzy godziny.

Sami uczniowie zauważają, że gry pomagają im w nauce. – – mówi dr Kamil Sijko, który prowadził badania. Przyznaje też, że dla dzieci gry to często jedyny sposób na naukę samodzielności. Tylko tam ich decyzji nie mogą zakwestionować rodzice. Dla niektórych to także okazja do zarobku. – – dodaje dr Sijko.

Przyznaje jednak, że uczniowie i rodzice zauważają też zagrożenia wynikające z grania – kiepskie samopoczucie po porażce, obniżanie się aktywności fizycznej, zmęczenie.

Dlatego dr Michał Sitek z IBE zastrzega:.

CZYTAJ WIĘCEJ: Brutalne gry nie szkodzą dzieciom. Naukowcy sprawdzili >>>

ZOBACZ TAKŻE: Symulator niedźwiedzia i łatania dróg. Najdziwniejsze gry >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj