Dziennik Gazeta Prawana logo

W pierwszej klasie zawsze ktoś bez pary? Ukryta wada rządowego pomysłu

24 marca 2014, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zabawa w grupie
Zabawa w grupie/Shutterstock
Maksymalna liczba uczniów w klasie I może wynosić od początku nowego roku szkolnego 25. To standard, który przyjęło ministerstwo edukacji, by dzieci rozpoczynające szkołę nie uczyły się w tłumie. Nauczyciele szkół po cichu krytykują ten pomysł, pytając dlaczego premier (który ogłaszał tę propozycję) i MEN wybrali liczbę nieparzystą?

I tłumaczą, o co im chodzi: przecież taka nieparzysta liczba automatycznie oznacza, że jedno dziecko będzie siedziało samo w ławce, a podczas wycieczek nie będzie mogło znaleźć pary. Poza tym utrudni to realizowanie prac w dwójkach, co się często podczas lekcji zdarza. Dodają, że przecież można było określić minimum albo na 24, albo 26. –– mówi jeden z nauczycieli.

Ministerstwo edukacji przekonuje, że nie powinno to stanowić problemu. Po pierwsze wprowadzenie limitu oznacza, że oddział nie może liczyć więcej niż 25 dzieci. Może liczyć natomiast mniej, np. 23 czy 24 dzieci. – – tłumaczy Joanna Dębek, rzecznik resortu edukacji.

I dodaje, że w coraz większej liczbie szkół ławki nie są ustawiane w „tradycyjny” sposób, tylko w taki, który w większym stopniu daje poczucie wspólnej nauki - np. są złączone w koło. Przy takim ustawieniu nie ma możliwości, by ktoś siedział sam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Artur Radwan
Artur Radwan

Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj