Dziennik.pl logo

Bolesław Prus "tworzył ówczesny Netflix". Polonista o serialu "Lalka"

41 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt w serialu "Lalka"
Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt w serialu "Lalka"/Netflix
Paweł Lęcki, znany polonista zabrał głos w dyskusji na temat serialu "Lalki" Netflixa. - Główny motyw serialowej "Lalki" to pytanie: co by się stało, gdyby Izabela dostała szansę, by być kimś innym? To genialne, ale część ludzi tego nie dostrzega - powiedział.

Nowa "Lalka” Netflixa wzbudza ogromne emocje. Serial w reż. Pawła Maślony podzielił widzów na dwa obozy. Jedni są oburzeni swobodą w potraktowaniu dzieła, inni zachwycają się ciekawą wariacją na temat szkolnej lektury.

Bolesław Prus "tworzył ówczesny Netflix"

Netfliksowa Lalka to fascynujący palimpsest, gra z oczekiwaniami widza, który zna oryginał. I świetna opowieść dla tych, którzy jeszcze go nie znają - być może się skuszą. Oburzanie się na twórców, że wykorzystują dzieło Prusa, jest taką samą hipokryzją jak oburzanie się na przekleństwa w kraju, w którym na każdym rogu ulicy je słyszymy - powiedział Paweł Lęcki, polonista w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Zwraca uwagę na to, że serial jest momentami bardzo zabawny, tak jak powieść. Prus był znakomitym ironistą, czasem chyba zapominamy, że Lalka to nie jest tylko śmiertelnie poważna historia - zauważył polonista. Jak podkreślił, Prus nie pisał klasyki, tylko powieść w odcinkach do gazety, czyli "tworzył ówczesny Netflix".

"Ani adaptacja, ani ekranizacja"

Według Pawła Lęckiego, serial "Netflixa" nie jest adaptacją ani ekranizacją, ani wariacją. Serial jest adaptacją połączoną z metamorfozą. Bierze z powieści różne wątki i pcha je w nieznane strony. Niektórzy uważają, że należało wielkimi literami napisać, że to serial oparty na motywach książki, ale dla mnie nie ma to większego znaczenia, to trochę akademicka dyskusja. Jako odbiorca kultury nie muszę mieć głębokich podwalin intelektualno-kulturowych, by się dobrze bawić - stwierdził polonista.

Jego zdaniem, twórcy serialu pokazali, że klasyka żyje. To nie pomnik, który stoi i na który się tylko patrzy. Dzieło literackie jest dziełem otwartym. Prus ciągle je poprawiał - przypomniał nauczyciel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj