Jak wynika z Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym POL, w latach 2012–2020 studia rozpoczęło 1,3 mln osób, które nie ukończyły nauki. Oznacza to, że nawet 30–40 proc. studentów rezygnuje przed uzyskaniem dyplomu. To zjawisko się nasila, a jedną z przyczyn są rosnące koszty studiowania. Najgorzej jest na pierwszym roku, kiedy to rezygnuje nawet 60 proc.
Praca zamiast edukacji
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego powiedział, że mamy do czynienie z niże demograficznym i spadkiem motywacji młodych ludzi do podejmowania studiów. Jak zaznaczył, część absolwentów szkół wybiera szybkie rozpoczęcie pracy zamiast dalszej edukacji.
Kulasek przekonywał, że nie należy wybierać "drogi na skróty", ponieważ dobre wykształcenie daje większe szanse na stabilną pracę i wyższe zarobki. Jego zdaniem rozwój kierunków związanych z sektorem kosmicznym może być jednym ze sposobów przyciągnięcia młodych ludzi do nauki i pokazania im nowych możliwości zawodowych.
Rezygnowanie ze studiów
Minister mówił również o problemie rezygnowania ze studiów. Według przedstawionych przez niego danych na niektórych kierunkach naukę po pierwszym roku porzuca nawet 60 proc. osób. Często ma to wynikać z przypadkowego wyboru ścieżki edukacyjnej.
Z przeprowadzonych analiz wynika, że nawet ponad połowa studentów rezygnuje przed uzyskaniem dyplomu. Mężczyźni częściej rezygnują ze studiów. Udział drop-outów jest wśród nich o 15 proc. wyższy niż wśród kobiet. Zdecydowana większość rezygnacji nastąpiła w relatywnie niedługim czasie od rozpoczęcia studiów.
Prawie dwie trzecie osób skreślonych z listy studentów w ciągu roku od tego zdarzenia nie zdecydowało się na ponowne podjęcie nauki. Niemal połowa studentów w ciągu 12 miesięcy od daty skreślenia, zdecydowała się na wybór innego kierunku.
Przyczyny drop outu
Jakie są inne przyczyny drop outu? Eksperci mówią m.in. o trudnościach w łączeniu nauki z pracą, błędnym wyborze kierunku, problemach zdrowotnych i psychicznych, wypaleniu, konieczność podjęcia pracy zarobkowej albo zmianie zainteresowań i planów zawodowych.
Jedną z przyczyn drop outu są koszty studiowania. Z raportu "Portfel Studenta 2025" wynika że, średnie miesięczne wydatki studenta wynosiły w 2025 r. niemal 4 tys. zł. To o 50 proc. więcej niż w 2020 r. W 2025 roku niemal co piąty student rozważał rezygnację z kształcenia w związku ze swoją sytuacją finansową – informuje MNiSW.
Kluczowa jest także kwestia akademików. Ministerstwo podkreśla, że dostępność miejsc w domach studenckich ma znaczenie zwłaszcza dla osób spoza dużych ośrodków akademickich oraz tych, dla których komercyjny najem jest zbyt dużym obciążeniem.
Jak uczelnie chcą zatrzymać studentów?
Zaproponowane przez uczelnie działania odnoszą się do różnych powodów rezygnacji. Dotyczą m.in.:
- zwiększania efektywności procesu rekrutacji, tak aby przyjmować bardziej świadomych kandydatów;
- tworzenia lub wsparcia funkcjonowania uczelnianych struktur, takich jak akademickie biura karier,
- współpracy ze szkołami średnimi, podmiotami doradztwa zawodowego i pracodawcami w zakresie prowadzenia efektywnego kształcenia;
- zmian w zakresie sposobu realizacji samego procesu kształcenia;
- wdrożenia zajęć wyrównawczych;
- wsparcia psychologicznego.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
