Od 1 kwietnia 2024 roku ograniczone zostało zadawanie prac domowych w szkołach podstawowych. W klasach I–III nie można zadawać pisemnych i praktyczno-technicznych prac domowych, z wyjątkiem ćwiczeń rozwijających motorykę małą.
Natomiast w klasach IV–VIII nauczyciele mogą zadawać prace, ale nie są one obowiązkowe. Nowością jest także to, że uczeń za prace domowe nie otrzymuje tradycyjnej oceny, lecz informację zwrotną o poprawnych i wymagających poprawy elementach.
Prace domowe. Nie będzie wielkich zmian
Minister edukacji Barbara Nowacka zamówiła w Instytucie Badań Edukacyjnych ewaluację obecnego systemu i propozycję rozwiązań. W rozmowie z Polsat News poinformowała, że wciąż czeka na opinię Instytutu Badań Edukacyjnych w tej sprawie. Jak dodała, powołano zespół, w którego skład wchodzą nauczyciele praktycy. Na razie doszli do jednego wspólnego wniosku, czyli, że nie może być tak, jak było przed zmianą, bo było źle – przekazała minister edukacji.
Po raz kolejny wykluczyła wprowadzenie wielkich zmian w tej sprawie. Z perspektywy moich rozmów z nauczycielami wynika, że to nie jest im potrzebne. Są inne wyzwania i narzędzia, które są nauczycielom znacznie bardziej potrzebne - mówiła.
Wnioski z raportu na temat prac domowych
Z poprzednich badań IBR wynika, że:
- 52 proc. nauczycieli ocenia, że wprowadzone zmiany zmniejszyły obciążenia uczniów obowiązkami edukacyjnymi,
- w ocenie dyrektorów szkół nowe zasady prac domowych zmniejszyły stres uczniów: o 41 proc. w klasach IV-VIII i o 31 proc. w klasach I-III.
- zmniejszenie obowiązków edukacyjnych nie wpłynęło na pogorszenie wyników egzaminu ósmoklasisty,
- pojawił się spadek motywacji i samodzielności wśród uczniów,
- ponad 60 proc. dyrektorów szkół i ponad 50 proc. nauczycieli uważa, że dzieci mają obecnie więcej czasu na odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną.
Nowacka o autorytecie nauczyciela
Zdaniem minister kluczowe jest budowania autorytetu. To jest mój wielki, nieustający apel do rodziców i na każdym spotkaniu o tym mówię. Nauczyciel to jedna z najważniejszych osób w życiu dziecka, która widzi problemy, uczy, ale też bardzo często wspiera w każdym innym momencie życia. Podaje pomocną dłoń, kiedy trzeba. Widzi porażki, buduje siłę ucznia – wymieniała szefowa MEN. Dodała, że "nie można lekceważyć, nie można podważać, nie można obrażać autorytetu nauczyciela" i trzeba dbać o to, żeby nauczyciele czuli się dobrze w szkołach.