Dziennik Gazeta Prawana logo

A jak się mają kury? Sprawdzą na uniwersytecie

15 maja 2011, 11:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
kurczak kura kurczaki
kurczak kura kurczaki/Shutterstock
Na kanadyjskim Uniwersytecie Guelph powstaje specjalna katedra, która będzie się zajmowała dobrostanem drobiu. Uniwersytecką katedrę, pierwszą taką w Kanadzie, ufundowali farmerzy hodujący kury.

Jak przypomina uniwersytet na swoich stronach internetowych, do grantu na badania nad zachowaniem drobiu startowało w 2009 roku siedem szkół wyższych. Uniwersytet Guelph specjalizuje się w naukach przyrodniczych i badaniach nad zwierzętami.

Katedra Dobrostanu Drobiu wcale nie jest humorystycznym tworem. Dziennik "The Globe and Mail" wskazał, że w Kanadzie coraz istotniejszą sprawą dla konsumentów staje się to, w jakich warunkach przebywają kury. Niektóre sklepy sporządzają nawet rankingi kurzego dobrobytu u dostawców jaj, a to jest już istotnym czynnikiem ekonomicznym. Producenci rolni zaczęli w związku z tym stawiać na równi jakość życia hodowanych zwierząt z bezpieczeństwem sanitarnym żywności - podkreślił "The Globe and Mail".

Rosnąca popularność żywności ekologicznej sprawia, że nawet w uważanej za symbol drapieżnego kapitalizmu taniej amerykańskiej sieci Walmart są w sprzedaży jajka zniesione przez kury niezamykane w klatkach.

"The Globe and Mail" dodaje, że ważnym przyczynkiem do wzrostu świadomości konsumentów są pojawiające się co jakiś czas informacje o usunięciu ze sklepów jajek skażonych salmonellą. Ugrupowania ekologiczne wykorzystują takie informacje, by pokazywać, że według niektórych badań istnieje związek między hodowlą kur ściśniętych w klatkach a rozprzestrzenianiem się groźnych bakterii.

Nawiązując do powstania Katedry Dobrostanu Drobiu "The Globe and Mail" wskazuje na ryzyko, jakim dla rzetelności badań naukowych jest finansowanie ich przez środowisko producentów. Ci jednak zapewniają, że nie mają zamiaru wpływać na prace, którym będzie szefować prof. Tina Widowski.

W Kanadzie nie ma zakazu hodowania kur w niewielkich klatkach. Wyjątkiem jest prowincja Manitoba, gdzie takie klatki mają zniknąć do roku 2018.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj