Dziennik Gazeta Prawana logo

Na to rodzice nie muszą wyrażać zgody w szkole. We wrześniu odżyły stare problemy. MEN obiecuje zmiany, ale na razie obowiązują stare zasady

5 października 2025, 10:08
[aktualizacja 5 października 2025, 10:08]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
wywiadówka, zebranie, szkoła, dzieci, rodzice, nauczyciele
Na to rodzice nie muszą wyrażać zgody w szkole. We wrześniu odżyły stare problemy. MEN obiecuje zmiany, ale na razie obowiązują stare zasady/Shutterstock
We wrześniu w szkołach odżyło wiele problemów, które w czasie wakacji nieco przycichły. Rodzice ponownie spotkali się z wychowawcami klas i na nowo rozgorzała dyskusja o tym, czego szkoła ma prawo od nich wymagać.

We wrześniu w szkołach odżyły znane już problemy

Minął pierwszy miesiąc nowego roku szkolnego, a w wielu szkołach powróciły nieporozumienia na linii nauczyciele–rodzice. We wrześniu odbyły się pierwsze zebrania, czyli spotkania rodziców z wychowawcami klas, do których uczęszczają ich dzieci. Przedstawiono na nich najważniejsze informacje dotyczące zasad funkcjonowania szkoły, a także przybliżono podstawowe obowiązki uczniów i rodziców. Jak co rok we wrześniu poruszany był również temat nieobecności uczniów w szkołach i ich usprawiedliwiania. I choć mogłoby się wydawać, że to wyjątkowo nieskomplikowane i znane każdemu zagadnienie, to jednak co rok budzi ono emocje. O co chodzi? Przedmiotem sporów bywają w tym zakresie: forma usprawiedliwiania nieobecności, termin na jej usprawiedliwienie, a również podawanie powodów, dla których uczeń był nieobecny w szkole.

Dyskusja o tym, czy rodzice prezentują nadmiernie liberalne podejście do frekwencji swoich dzieci trwa od wielu miesięcy i trudno w tym zakresie o uzyskanie jednolitego stanowiska. Punktem zapalnym wydają się być w tym zakresie nieobecności uczniów związanie z rodzinnymi wyjazdami wypoczynkowymi organizowanymi przez rodziców w dniach, w których w szkołach odbywają się lekcje. I choć co do zasady nauczyciele krytykują takie zachowanie i sprzeciwiają się praktykom rodziców, to jednak również wśród nich nie brakuje osób, które w czasie dyskusji na ten temat przyznają, że nie dziwią się rodzicom, że chcą skorzystać z tańszych ofert turystycznych przypadających poza szczytem sezonu turystycznego. A co w tym zakresie wynika z obowiązujących przepisów?

Nieobecności uczniów wciąż budzą skrajne emocje

W art. 42 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe ustawodawca wskazał, że niespełnianie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Przez ich niespełnienie należy co do zasady rozumieć nieusprawiedliwioną nieobecność w okresie jednego miesiąca na co najmniej 50 proc. dni zajęć w szkole podstawowej, szkole ponadpodstawowej lub placówce. To właśnie ten przepis MEN chciałby zmienić tak, aby za niespełnienie obowiązku uznawane było również więcej niż 25 proc. nieobecności w skali roku. W tym miejscu jednak należy zwrócić uwagę na to, że cały czas jest mowa o nieusprawiedliwionych nieobecnościach ucznia. To zaś oznacza, że w przypadku, gdy będą one usprawiedliwione, sytuacja ucznia znacząco się polepszy. Problemem w tym zakresie jest jednak już wspomniana postawa rodziców, którzy chcąc uniknąć problemów często niemal hurtowo usprawiedliwiają nieobecności dziecka w szkole. Chcąc nieco utrudnić tego rodzaju praktyki, szkoły często stawiają w tym zakresie wysokie wymagania dotyczące formy czy terminu takiego usprawiedliwienia, a w niektórych przypadkach nakazują rodzicom podanie przyczyny nieobecności. To dlatego we wrześniu pojawia się wiele wątpliwości dotyczących tego, do czego szkoła ma w tym zakresie prawo?

Polecamy: Kalendarz 2026

MEN planuje zmiany, ale na razie trzeba przestrzegać starych zasad

Jak wynika z art. 99 Prawa oświatowego, obowiązki ucznia określa się w statucie szkoły z uwzględnieniem obowiązków m.in. w zakresie usprawiedliwiania, w określonym terminie i formie, nieobecności na zajęciach edukacyjnych, w tym formy usprawiedliwiania nieobecności przez osoby pełnoletnie. Jak z tego wynika, aby dowiedzieć się, czy wymagania wychowawcy klasy są uzasadnione, trzeba w pierwszej kolejności zapoznać się z postanowieniami statutu obowiązującego w danej placówce. Możliwe bowiem, że w poszczególnych szkołach wymagania w tym zakresie będą różne. Jednak to, co powinno je łączyć, to fakt, że nie mogą być sprzeczne z powszechnie obowiązującymi regulacjami prawnymi. Te zaś, choć dopuszczają określenie formy i terminu na usprawiedliwienie nieobecności ucznia, to jednak nie dają nauczycielom (szkole) prawa ani do żądania przedstawienia zaświadczenia lekarskiego usprawiedliwiającego nieobecność, ani do żądania podania przyczyny nieobecności. I choć zgodnie z zapowiedziami MEN obowiązujące w tym zakresie regulacje mają się zmienić, to póki co, nie istnieje podstawa umożliwiająca stawianie rodzicom tego rodzaju wymagań.

Podstawa prawa

art. 42, art. 99 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 1043)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj