Dziennik Gazeta Prawana logo

MEN szykuje zmiany w szkołach. Barbara Nowacka mówi o "modelu fińskim"

7 kwietnia 2025, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barbara Nowacka
MEN szykuje zmiany w szkołach. Barbara Nowacka zapowiada/PAP
Minister edukacji Barbara Nowacka w rozmowie z Radiem Zet zapowiedziała zmiany w szkołach. To dwa nowe przedmioty oraz zmienione podstawy programowe z WF. - W rekomendacjach jest zapowiedź, żeby jak najwięcej zajęć było na świeżym powietrzu – powiedziała szefowa MEN. Prawdziwa rewolucja szykuje się jednak w 2026 roku.

Dwa nowe przedmioty w szkołach. Barbara Nowacka zapowiada

Barbara Nowacka na antenie Radia Zet w poniedziałek była pytana o zmiany, które wkrótce czekają uczniów. Od 1 września w szkołach pojawią się dwa nowe przedmioty. To edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna.

Edukacja obywatelska zastępuje HIT. To zupełnie inny sposób przygotowania przedmiotu i zapowiedź tego, co będzie po 2026 roku – powiedziała Nowacka. Minister podkreśla, że wspólnie z Instytutem Badań Edukacyjnych przygotowuje "reformę, która ma spełnić oczekiwania, żeby polska szkoła uczyła wreszcie praktycznie, uczyła kompetencji na najwyższym poziomie wiedzy, dając młodym narzędzia do XXI wieku".

Zmiany w lekcjach WF. Nowacka mówi o "fińskim modelu szkoły"

Kolejne zmiany zajdą w podstawie programowej z lekcji WF. – W rekomendacjach jest zapowiedź, żeby jak najwięcej zajęć było na świeżym powietrzu – zapowiedziała szefowa MEN. – Pamiętacie, jak za dzieciaka wychodziliśmy bawić się w śniegu? Wszyscy mówią: "spójrzcie na Skandynawię, fiński model szkoły, Estonia jak wspaniale". Tam dzieci wychodzą regularnie na zewnątrz – kontynuowała.

Minister edukacji zapowiedziała, że "nauczyciele będą decydować i będą konsultować z rodzicami te działania, natomiast im więcej wyjścia na zewnątrz, tym lepiej".

Czy nieobowiązkowe prace domowe zdały egzamin? Minister edukacji wprost

Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał Barbarę Nowacką o to, "czy nieobowiązkowe prace domowe zdały egzamin".

W dużej mierze tak, młodzież ma więcej czasu, natomiast czeka nas na pewno wsparcie nauczycieli, żeby wiedzieli, że mogą być zadawane, ale nie powinny być oceniane – stwierdziła Nowacka.

Minister oceniła też, że "gdyby tego nie wprowadzono, to w pierwszym szeregu stałby były minister Czarnek i krzyczał: dlaczego nie wprowadziliście, dzieci są przeciążone". Przypomniała, że to był jeden ze stu konkretów na pierwsze sto dni nowego rządu. Nowacka zapewnił, że "nie żałuje decyzji o wprowadzeniu nieobowiązkowych prac domowych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj