Dzieci nadal będą miały zadanie domowe w postaci przygotowania się do lekcji na następne zajęcia, przygotowania się do sprawdzianów i kartkówek - mówiła w Radiu Katowice wicedyrektor Regionalnego Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego "Metis" w Katowicach Aleksandra Kruszyńska.

Reklama

Lektury wciąż obowiązkowe

Nadal obowiązkowe będzie czytanie lektur. W kontekście innych prac dzieci zyskają zaś możliwość wyboru. Te zadania, które są dawane jako zadania dodatkowe bez ocen (...), dają młodemu człowiekowi możliwość wyboru - zauważyła Kruszyńska. Uczeń stanie przed alternatywą: "Chcę. Mogę, ale nie muszę" - dodała.

Koniec obowiązkowych prac domowych pozostanie bez wpływu na realizację podstawy programowej przez nauczycieli - spostrzegła wicedyrektor "Metis".

Odciążenie dzieci i rodziców

Zdaniem ekspertki zmiany, które weszły w życiu z dniem 1 kwietnia, spowodują odciążenie nie tylko dzieci, lecz również ich rodziców.

Dzieci od ładnych kilkunastu lat są przeciążone- powiedziała Kruszyńska. Szczególnie chodzi o dzieci, którym rodzice pragną dać "wszystko". Rodzice z kolei nie mają możliwości, by w pełni dopilnować dzieci.