Czy "W pustyni i w puszczy" należy usunąć z kanonu lektur?

Reklama

Kształtuje postawy, na które nie powinno być miejsca w naszym społeczeństwie - mówił w TOK FM poseł Lewicy

Gdula jest za usunięciem powieści Sienkiewicza z kanonu lektur.

"Socjolog na Twitterze napisał: "Moja 11-letnia córka przebrnęła przez 'W pustyni i w puszczy'. Nie ma chyba w polskiej literaturze drugiej podobnej perły łączącej w takim natężeniu rasizm, kolonializm i patriarchat. Kanon lektur w podstawówce nadaje się do kosza. Przestańmy męczyć i zatruwać dzieci!".

Ta książka, czytana przeze mnie ostatnio po latach, uderzyła mnie swoim otwartym rasizmem. Nie chodzi o to, że pojawia się tam słowo "Murzyn" i to stanowi główny problem. To nawet byłoby dobre, bo nauczyciel mógłby powiedzieć, że teraz już się tak nie mówi. Teraz mówimy raczej "Afrykanin" albo osoba czarnoskóra. Ale ta powieść ma cały zestaw klisz rasistowskich i całą ideologię rasistowską - powiedział profesor.

Profesor Ryszard Koziołek - literaturoznawca i rektor Uniwersytetu Śląskiego - nie zgodził się z posłem Gdulą.

Oczywiście to jest powieść, która ma mnóstwo klisz rasistowskich i seksistowskich. Ma w sobie europocentryzm, zresztą trudno żeby było inaczej, Sienkiewicz jest przecież dzieckiem swojego czasu i swojej kultury - skomentował.

Według profesora literatura nie służyły w szkole do kształtowania postaw.

Od tego mamy historię, socjologię i inne dyscypliny. Natomiast literatura powinna służyć przede wszystkim do inscenizowania rzeczywistości wyobrażonej, możliwej - tej, z którą uczniowie mogą się spotkać albo tej, o której powinni się dowiedzieć jako o przeszłości, która ukształtowała ich teraźniejszość - wyjaśnił w TOK FM.