W ubiegłym tygodniu pracę zainaugurował zespołu ekspertów przy Ministerstwie Edukacji i Nauki, którego celem jest sporządzenie raportu na temat funkcjonowania systemu dopuszczania podręczników do użytku szkolnego. W skład podzespołu ds. podręczników do historii oraz wiedzy o społeczeństwie wszedł m.in. dr Grzegorz Wierzchowski, były łódzki kurator oświaty.

Reklama

Kontrowersyjne słowa w TV Trwam

Podczas konferencji prasowej w Sejmie łódzki poseł, wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela przypomniał, że Wierzchowski został zwolniony z funkcji kuratora oświaty w sierpniu ub. roku, a on sam wnioskował o jego odwołanie po wypowiedziach kuratora w TV Trwam. Wierzchowski powiedział wówczas: Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa.

- Żądamy w stosunku do ministra Czarnka, aby odwołał tego szkodnika polskiej szkoły, aby pozbył się go raz na zawsze z zasobów ministerstwa edukacji dlatego, że ktoś, kto nie szanuje ludzi, ktoś, kto ludzi nazywa wirusem, ktoś, kto ludzi nazywa wirusem gorszym niż koronawirus, nie może pracować na rzecz polskiej edukacji, nie może pracować na rzecz polskiej oświaty, nie może współpracować z młodzieżą, bo on najzwyczajniej w świecie się po prostu do tej pracy nie nadaje - apelował Trela.

Wiceszef Lewicy zwracając się do szefa resortu edukacji i nauki mówił, że jeśli chce on tworzyć nowe podstawy programowe i przygotowywać nowy zakres podręczników, to niech skorzysta z niezależnych ekspertów.

Jak szkoła chce sobie radzić z dyskryminacją?

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała, że Lewica domaga się także przedstawienia kompleksowego planu przeciwdziałania dyskryminacji w szkole m.in. na tle orientacji seksualnej i homofobii.

- Chcemy usłyszeć od pana ministra Czarnka informacji, jak zamierza zmieniać polską szkołę tak, żeby ona stawała się ona miejscem bezpieczniejszym, lepszym i bardziej komfortowym dla wszystkich uczniów i uczennic bez względu na to jakiej są orientacji seksualnej - mówiła.

Odwołanie Wierzchowskiego

Grzegorz Wierzchowski został odwołany z funkcji łódzkiego kuratora oświaty przez ówczesnego szefa MEN na wniosek wojewody łódzkiego w sierpniu ub. roku. Informacja o odwołaniu kuratora pojawiła się trzy dni po jego wystąpieniu w TV Trwam, gdzie mówił o "wirusie LGBT".

Wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński wyjaśniał, że decyzja o odwołaniu kuratora nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na antenie TV Trwam, a wniosek do szefa MEN o odwołanie Wierzchowskiego złożył już kilka dni wcześniej. Przekonywał, że Wierzchowski został odwołany z powodów merytorycznych, a nie na podstawie tego, co powiedział o LGBT.

Wśród argumentów za odwołaniem kuratora Bocheński wymienił m.in. jego metody zarządzania kuratorium, odejścia z pracy pracowników, liczne skargi samorządowców na brak współpracy z kuratorem oraz kontrowersje związane z likwidacją szkół i powoływaniem nowych. Na byłego kuratora mieli skarżyć się dyrektorzy szkół oraz rodzice, zaś łódzka "Solidarność" oświaty wyraziła żądanie jego zdymisjonowania.