Propozycje zmian wypracowane przez zespoły powołane przez ministra edukacji i nauki trafią teraz do konsultacji.
Podczas konferencji prasowej szef MEiN przypomniał, że zespoły eksperckie rozpoczęły prace pod koniec października. Jak uzasadniał, skorygowanie podstaw programowych w zakresie przedmiotów egzaminacyjnych było potrzebne, gdyż obecni maturzyści i ósmoklasiści byli poszkodowani najpierw z powodu strajku nauczycieli, a potem z powodu nauki zdalnej prowadzonej wiosną i teraz. - argumentował Czarnek.
Poinformował, że wśród ekspertów opracowujących zmiany na potrzeby przyszłorocznych egzaminów byli ci, którzy pracowali nad obowiązującymi podstawami programowymi, a w skład każdej grupy wchodził przedstawiciel nauczycieli, świata akademickiego i Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - przekazał minister. Zastrzegł przy tym, że będzie to zmiana jednorazowa, obowiązująca tylko na egzaminach w przyszłym roku.
Dodał, że efekty pracy zespołów eksperckich zostaną lada chwila opublikowane na stronie MEN. Do 27 listopada resort będzie czekać na uwagi do propozycji zmian. - powiedział.
Podkreślił, że Polska jest jednym z pierwszych krajów w Europie, który dokonuje korekty podstaw programowych pod kątem egzaminów, "wiedząc, że w ten sposób musi wyjść naprzeciw oczekiwaniom uczniów i nauczycieli".
Kopeć: Na egzaminach ósmoklasisty i na maturze będzie mniej zadań
Wiceminister edukacji Maciej Kopeć poinformował, że na egzaminie ósmoklasisty zarówno na języku polskim, jak i matematyce, a także języku obcym będzie mniej zadań do rozwiązania przy tym samym czasie trwania egzaminu. Dodatkowo na języku polskim, jeśli chodzi o wypowiedź pisemną, zostanie ona ograniczona do napisania albo rozprawki, albo opowiadania. Jeśli zaś chodzi o egzamin z matematyki nie tylko będzie mniej zadań, ale będzie też mniej zadań otwartych.
Poinformował też, że jeśli chodzi o maturę, proponowane zmiany dotyczą na przykład zmniejszenia liczby zadań na obowiązkowym dla wszystkich maturzystów egzaminie z matematyki na poziomie podstawowym przy zachowaniu czasu trwania egzaminu.
Wiceminister podał też, że maturzyści nie będą musieli przystąpić - tak jak dotąd - do jednego obowiązkowego egzaminu z przedmiotu do wyboru. Chętni nadal będą mogli to zrobić, ze względu na postepowanie rekrutacyjne na uczelnie, ale nie będą musieli tego zrobić, by zdać maturę.