Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządowcy biją w Piontkowskiego. "Maseczek i płynu wystarczy na dwa tygodnie"

26 sierpnia 2020, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dariusz Piontkowski na konferencji prasowej
<p>Dariusz Piontkowski na konferencji prasowej</p>/PAP/EPA
Samorządowcy krytykują stan przygotowań do rozpoczęcia roku szkolnego i zabezpieczenia placówek oświatowych przed koronawirusem. Mówią o chaosie, braku precyzyjnych wytycznych, braku maseczek, płynu do dezynfekcji i szybkich testów na SARS-CoV-2, ale przede wszystkim środków finansowych.

W środę w Sejmie odbyły się drugie już, zorganizowane przez klub Koalicji Obywatelskiej, konsultacje dotyczące rozpoczynającego się za kilka dni roku szkolnego. Wzięli w nich udział m.in. wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, burmistrz Debrzna (Pomorskie) Wojciech Kallas, starosta poznański Jan Grabkowski, dyrektorzy szkół oraz posłowie KO: była minister edukacji Krystyna Szumilas, Katarzyna Lubnauer, Kinga Gajewska oraz Piotr Borys.

Zgodnie z przyjętymi przez rząd rozwiązaniami w sprawie organizacji pracy szkoły w czasie epidemii, podstawowym modelem ma być nauka stacjonarna. Możliwy będzie też jednak model mieszany (hybrydowy) - dyrektor szkoły po uzyskaniu zgody organu prowadzącego i na podstawie pozytywnej opinii sanepidu będzie mógł zadecydować, że część dzieci lub klas będzie uczęszczać do szkoły w tradycyjnej formie, a część uczyć się na odległość. Przy większym zagrożeniu epidemiologicznym w grę wchodzić będzie przejście całej szkoły na edukację zdalną.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski informował we wtorek, że jego resort przygotował wytyczne sanitarne oraz materiały informacyjne dla dyrektorów szkół; zapewniał o pomocy w zaopatrzeniu w płyny do dezynfekcji i maseczki. Według niego do szkół ma trafić ponadto 20 tys. termometrów bezdotykowych.

Inaczej stan przygotowań do nowego roku szkolnego widzą samorządowcy. - powiedziała wiceprezydent Warszawy, odpowiedzialna za obszar edukacji, Renata Kaznowska. W tej sytuacji - jak dodała - stołeczny ratusz przygotował własne wytyczne sanitarne zbieżne z tym, co rekomenduje Główny Inspektor Sanitarny.

Według Kaznowskiej, oprócz badań dla dzieci i pracowników szkół przed rozpoczęciem roku szkolnego, o co apelują nauczyciele, placówkom przydałyby się też szybkie testy na SARS-CoV-2.  - argumentowała wiceprezydent Warszawy. Zwróciła ponadto uwagę, że nauczyciele często pracują w dwóch czy trzech placówkach, więc może się zdarzyć sytuacja kiedy jedna zakażona osoba spowoduje problemy w kilku szkołach.

Kaznowska wskazywała ponadto na brak maseczek i płynu dezynfekcyjnego. Z jej szacunków wynika, że ponad 530 tys. maseczek i 150 tys. litrów płynu, które mają trafić do stołecznych szkół, wystarczy na mniej więcej dwa tygodnie.  - podkreślała Kaznowska.

Wiceprezydent Warszawy mówiła też o potrzebie uruchomienia "gorącej linii" do kontaktu z sanepidem tak, by szkoły w sprawny sposób mogły dowiedzieć się jak postępować w razie wykrycia lub podejrzenia wystąpienia przypadku COVID-19.

Poinformowała przy tym o przygotowaniu przez ratusz założeń do procedury nauki hybrydowej i zdalnej, jednak - zdaniem Kaznowskiej - potrzebne są wytyczne MEN. - przekonywała.

Jak dodała, w stolicy na ponad 200 tys. uczniów 17 tysięcy nie posiada komputera; inni z kolei nie mają dostępu do internetu.  - mówiła Kaznowska. Według niej MEN owszem, przeznaczyło środki na zakup komputerów dla warszawskich szkół, jednak starczy ich na po kilka sztuk na dzielnicę.

Na podobne problemy zwracali też uwagę: starosta poznański Jan Grabkowski i burmistrz pomorskiego Debrzna Wojciech Kallas. - wyliczał Grabkowski. Wytknął rządowi brak konsultacji dotyczących przygotowań do nowego roku szkolnego. W jego ocenie minister Piontkowski nie radzi sobie w zabezpieczeniu szkół przed epidemią.

Kallas powiedział, że samorządowcy zostali w tej sprawie zostawieni sami sobie. On również mówił o chaosie i sprzecznych informacjach, które napływają do szkół ze strony różnych instytucji. Mimo tego - jak zapewniał - samorządy radzą sobie. - powiedział Kallas.

Wszyscy troje samorządowcy przekonywali, że przeznaczona w budżecie subwencja oświatowa dla samorządów jest zbyt niska i powinna zostać zwiększona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj