Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus w edukacji. Wrześniowe podwyżki zagrożone

22 kwietnia 2020, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
pieniądze
<p>pieniądze</p>/Shutterstock
Z powodu pandemii samorządy domagają się od rządu zwiększenia subwencji oświatowej tak, aby w całości można było z niej pokryć wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli. 

Pandemia koronawirusa i związany z nią przewidywany kryzys stawia pod znakiem zapytania wypłatę kolejnych podwyżek dla nauczycieli, przewidzianych od września 2020 r. Samorządy przyznają, że sytuacja się zmieniła i bez dodatkowych środków w postaci zwiększonej subwencji oświatowej trudno będzie im zrealizować ustawowe obowiązki.

Resort edukacji jednak uspokaja. –– kwituje Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN.

– mówi prof. Antoni Jeżowski z Instytutu Badań w Oświacie, były nauczyciel, dyrektor szkoły i samorządowiec.

Podwyżki w kryzysie

Związkowcy nie dopuszczają jednak, że we wrześniu mogłoby dojść do zamrożenia planowanej podwyżki. –– mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ.

Jego zdaniem, jeśli rząd – tak jak zapowiadał – zwiększy samorządom wpływy z podatku, to organy prowadzące placówki oświatowe nie będą mieć podstaw do tego, aby z powodu kryzysu rezygnować z podwyżek.

Więcej zrozumienia okazuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. – – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Wiele jednak wskazuje na to, że na lepsze czasy zostaną odłożone postulaty ZNP i oświatowej Solidarności, aby wprowadzić automatyczne podwyżki uzależnione od średniej krajowej. Z uwagi na pandemię wszystkie prace w resorcie edukacji zostały jednak spowolnione. Pod koniec kwietnia miał być omawiany system wynagradzania nauczycieli i finansowanie oświaty. Można się spodziewać, że nie będzie również zapowiadanego na koniec czerwca projektu zmian w pragmatyce służbowej nauczycieli.

Chcą całej subwencji

Samorządowcy nie są jednak już tak optymistyczni jak związkowcy i resort edukacji. Tym bardziej, że jeszcze przed pandemią sygnalizowali, że środki, które ma im na ten cel przekazać rząd, nie wystarczą. Przypominają też, że tegoroczna podwyżka ich zaskoczyła.

– mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy urzędu miasta w Częstochowie.

postuluje.

W tej sprawie większość samorządów mówi podobnym głosem.

– zapowiada Ewa Rogala, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy.

– zapewnia.

Samorządy podkreślają, że koronawirus zwiększy ich wydatki bieżące, które i tak znacząco wzrosły jeszcze przed epidemią – w latach 2017–2019 – wskutek zmian w systemie oświaty. Dlatego ich zdaniem wrześniowy wzrost płac musi zostać w całości sfinansowany ze środków budżetu państwa.

– mówi Marta Stachowiak, rzecznik prasowy urzędu miasta w Bydgoszczy.

Jak wylicza, już obecnie dofinansowanie zadań oświatowych ze środków własnych zaplanowano na poziomie 32 proc., a łączne wydatki na wynagrodzenia dla zatrudnionych w bydgoskich jednostkach oświatowych znacznie przekraczają poziom planowanej dla miasta subwencji. Wynosi ona ponad 454 mln zł, a miasto musi dołożyć jeszcze 35 mln zł.

– zwraca uwagę Kamila Bogacewicz z urzędu miasta w Białymstoku. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj