Dziennik Gazeta Prawana logo

Pandemia w szkołach, czyli chude czasy w oświacie. Samorządy wprowadzają cięcia

14 kwietnia 2020, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zamknięta szkoła
<p>Zamknięta szkoła</p>/Shutterstock
Brak zajęć dodatkowych, nauczycieli wspomagających − szykują się chude czasy dla szkół. Samorządy już wprowadzają cięcia w oświacie

Pieniędzy brakuje z powodu koronawirusa, ale to także jeszcze pokłosie reformy edukacji. To kolejny rok z rzędu, w którym uczniowie będą mieli pod górkę. "Wszystkie dodatkowe godziny z miasta zostały zabrane z powodu braku finansów. Mamy tylko te wynikające z rozporządzenia o ramowych planach nauczania" – taki list rozesłał do nauczycieli jeden z dyrektorów. Warszawa potwierdza, że szykują się zmiany.  - przyznaje Karolina Gałecka, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy. To samo dotyczy przedszkoli, które mogły organizować dla dzieci dwie godziny dodatkowych zajęć. Teraz będą musiały zmniejszyć o połowę. Poza tym dyrektorzy przedszkoli zostali poproszeni o skrócenie o godzinę czasu pracy placówek. W szkołach natomiast krócej będą pracowały świetlice, też o godzinę.

Miasto w ten sposób szuka oszczędności. Jeszcze przed pandemią samorządy wskazywały, że konsekwencje likwidacji gimnazjów wygenerowały spore wydatki. Teraz doszedł koronawirus. − tłumaczy Gałecka. I dodaje, że budżet na oświatę w Warszawie to 5 mld zł, z tego zaledwie 2 mld zł jest z subwencji oświatowej.

 - informuje Karolina Gałecka.

Oszczędza nie tylko Warszawa. Urząd Miejski w Białymstoku informuje, że od nowego roku placówki edukacyjne czekają zmiany. Przede wszystkim nie będzie finansowania na zatrudnianie pomocy dla nauczycieli w przedszkolach, ale tylko w grupach trzylatków. Pomoc nauczycielska dla dzieci z orzeczeniami lekarskimi zostaje. Jednakże, jak słyszymy w urzędzie, dyrektorzy dostaną pieniądze na zatrudnienie dodatkowej woźnej, czyli na jeden etat. Będą mogli więc wybrać, czy chcą ją zatrudnić, czy te pieniądze przeznaczyć na pomoc dla nauczyciela. Z tym, że w przedszkolach, gdzie jest więcej niż jedna grupa trzylatków, takie rozwiązanie nie zlikwiduje w pełni problemu. Bo na wszystkie grupy przypadnie tylko jedna pomoc.

 - mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. I dodaje, że ucierpią na tym przede wszystkim przedszkola, bo w wielu zajęcia zostaną ograniczone tylko do obowiązkowych.

Przyszły rok szkolny może być zatem trudny, a nie wiadomo, jak się skończy obecny. Na razie w trybie online szkoły mają pracować do 26 kwietnia, ale co będzie potem - nie wiadomo. Tak samo jak nie wiemy, kiedy dokładnie i jak odbędą się egzaminy zewnętrzne (matury i test po ósmej klasie) - najwcześniej w czerwcu. Minister edukacji Dariusz Piontkowski przekonuje, że wszystko jest pod kontrolą i będą zmieniane zasady tak, żeby ułatwić również zmiany organizacyjne. Jednak dyrektorzy obawiają się bałaganu.

Joanna Walczak, dyrektorka LO i technikum w Lubińcu, przekonuje, że przesunięcie egzaminów na drugą połowę czerwca powoduje spiętrzenie wydarzeń. Rekrutacja do szkół średnich, matura i egzaminy zawodowe, które mają się odbyć między 22 czerwca a 2 lipca i jak na razie nikt tego terminu nie zmieniał. tłumaczy. I dodaje, że jest na etapie ustalania płatności za godziny ponadwymiarowe z organem prowadzącym (starostwo), który uważa, że nie powinno się ich wypłacić nauczycielom, bo praca zdalna zajmuje mniej czasu.

Dyrektorzy opowiadają nam, że trwają teraz intensywne negocjacje z organami prowadzącymi. W kilku miejscach pojawiły się kłopoty z wypłaceniem dodatków za wychowawstwo. W jednym chciano wysłać nauczycieli na przymusowy urlop wypoczynkowy. Interweniował związek zawodowy.

Już teraz zaczynają się problemy. Najprawdopodobniej koronawirus uderzy w finanse placówek.  - mówi Halina Tylka, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Przecławiu.

Eksperci przyznają, że to odbije się na uczniach-– na pewno brak zajęć dodatkowych czy presja na nauczycieli. To oznacza, że w przyszły rok może być trudny, kłopot polega na tym, że będzie to już kolejny taki. W tym pandemia, w poprzednim strajk nauczycieli oraz skutki reformy, które szczególnie mocno dotknęły ostatnie klasy podstawówek. W jeszcze poprzednim wszystko poświęcono na wprowadzanie reformy. Na razie nie ma zapowiedzi dodatkowych środków na oświatę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRząd wprowadzi zakaz smakowych e-papierosów »
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj