Dziesięciu uczniów trzeciej klasy technikum z opiekunem z malborskiego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 wyjechało do Bolonii 8 lutego w ramach programu Erasmus. Planowano czterotygodniowy pobyt we Włoszech.

Reklama

Młodzież przebywała na stażu w Bolonii, 200 km od Mediolanu. Mimo że miasto jest poza strefą zamkniętą wprowadzono w nim zakaz opuszczania miejsc pobytu. Z uwagi na zagrożenie koronowirusem uczniowie we wtorek wrócili do Malborka.

- Po pojawieniu się koronowirusa we Włoszech zrobił się straszny bałagan – powiedział PAP dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 Paweł Rybak. – Opiekun grupy zdecydował, że lepiej będzie wrócić do Polski. Jak Włosi dowiedzieli się, że chłopaków będziemy ściągać, to tak naprawdę się ucieszyli, bo pozbyli się problemu. Chłopcy rejsowym autobusem turystycznym wrócili do domów.

Dyrektor Rybak powiedział PAP, że cały czas jest w kontakcie z sanepidem i ze służbami sanitarnymi.

- Nie ma potrzeby, żeby ich specjalnie traktować. Jak wrócili, ze wszystkimi się widziałem. Są cali i zdrowi. Obecnie uczniowie są objęci nadzorem sanepidu. Dmuchamy na zimne. Nadzór sanepidu dzwoni do nich codziennie i pyta, jak się czują, jaką mają temperaturę – powiedział Rybak.