- powiedział PAP dyrektor szkoły podstawowej nr 11 Sławomir Wiśniewski.
Wyjaśnił, że idea "szkoły bez smartfonów" pojawiła się na początku roku szkolnego z inicjatywy rodziców, którzy poprosili nauczycieli o zwrócenie uwagi na problem uzależnienia dzieci od telefonów komórkowych.
Dyrektor przekonuje, że cała procedura ograniczająca korzystanie ze smartfonów została wypracowana w porozumieniu z rodzicami uczniów. - mówił Wiśniewski.
Podkreślił, że do tej pory nikt nie zgłosił sprzeciwu wobec rozporządzenia. Zaznaczył, że jest otwarty na dyskusję i chętnie wysłucha wszelkich opinii oraz uwag. Wyjaśnił, że uczniowie, którzy potrzebują skontaktować się z rodzicami, mogą skorzystać z telefonu w sekretariacie. - dodał.
W ocenie dyrektora ograniczenie jest jednym z elementów edukacji medialnej, która w szkole prowadzona jest od wielu miesięcy. - powiedział.
- mówił Sławomir Wiśniewski.
Szkoła podstawowa nr 11 nie jest jedyną gdyńską placówką oświatową, w której wprowadzono ograniczenia. Zakaz obowiązuje również m.in. w podstawówce nr 51 na Kamiennej Górze oraz Szkole Podstawowej im. Kontradmirała Xawerego Czarneckiego w Pogórzu.
Na początku października ubiegłego roku przedstawiciele firm telekomunikacyjnych, mediów oraz administracji publicznej podpisali wspólną Deklarację na rzecz Bezpieczeństwa Dzieci w Sieci. Kilka tygodni później, z inicjatywy ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego, powstała Grupa Robocza ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Internecie. Jej celem ma być ograniczanie zagrożeń, na które narażone są dzieci i młodzież nadużywające urządzeń mobilnych i internetu.
Specjaliści tłumaczą, że przywiązanie do urządzeń mobilnych może powodować problemy zdrowotne, a nawet prowadzić do uzależnienia. Pojawiły się głosy, aby uczynić szkoły strefą wolną od smartfonów.