Minister edukacji podkreśliła, że cieszy się z faktu wyboru do europarlamentu. Zaznaczyła: Pytana, czy czuje się odpowiedzialna za przeludnione szkoły np. w Warszawie, odpowiedziała, że dwie zmiany nauczania, to nie jest efekt reformy edukacji, ale subwencji oświatowej.
Dopytywana, czy te problemy to wina samorządów, powiedziała: - mówiła.
Minister podkreśliła, przy okrągłym stole cały czas toczy się rozmowa z samorządowcami na temat tego, w jaki sposób powinna być finansowana oświata. Zwróciła uwagę, że subwencja oświatowa jest jednym z elementów wsparcia samorządów, jeżeli chodzi o utrzymanie szkół. - oświadczyła.
Szefowa MEN pytana, co ma do powiedzenia rodzicom, z którymi przed rokiem umówiła się, iż dokończy reformę, powiedziała: Dopytywana czy w związku z tym jesienią nie będzie żadnego chaosu, szefowa MEN przypomniała, że jeżeli chodzi o tzw. podwójny rocznik, to on w 2016 r. został policzony. - dodała.
Jak podała od 2000 r. z systemu ubyło 35 proc. uczniów, a w 2010 r- uspokajała w gazecie.
- zaznaczyła Zalewska.