Siedem godzin w tygodniu spędza polski 15-latek na odrabianiu lekcji w
domu. Czy to ma sens, gdy nauczyciel tych prac i tak nie sprawdza -
zastanawia się "Gazeta Wyborcza".
7 godzin to o dwie godziny dłużej niż uczniowie z państw OECD (średnio 5 godzin), ale o połowę krócej niż młodzi Chińczycy, którzy zadaniom domowym poświęcają aż 14 godzin - pisze "Wyborcza".
CZYTAJ TAKŻE: Czary? Polscy gimnazjaliści świetni z komputerów, ale nie dzięki szkole>>>
Według nauczycieli 7 godzin to niedużo, szczególnie, że za brak pracy domowej dzisiejsze prawo zabrania stawiać ocenę niedostateczną. To po co zadawać?
- tłumaczy "Wyborczej" Gabriela Olszowska, dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Krakowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane
Zobacz
|