Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki do szkoły na raty. "To wyłom w reformie, której nie będzie"

26 kwietnia 2013, 20:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dziecko chłopiec szkoła uczeń nauka
dziecko chłopiec szkoła uczeń nauka/Shutterstock
Donald Tusk ogłosił zmiany w reformie przewidującej obowiązkowe posyłanie sześciolatków do pierwszej klasy. W przyszłym roku będzie to dotyczyło dzieci urodzonych między styczniem a lipcem. Czy to załatwi sprawę? "To jest kolejny wyłom w reformie, która nie wejdzie w życie" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Dzisiejsza prorodzinna konferencja prasowa Donalda Tuska, poza dobrymi wiadomościami dla "matek I kwartału" i rodziców przedszkolaków, przyniosła też wieści dla rodziców sześciolatków.  Donald Tusk zmienił decyzje rządu w sprawie obowiązku posłania ich do pierwszej klasy, który miał się stać powszechny w 2014 roku. Podczas konferencji prasowej zapowiedział, że w przyszłym roku do szkoły obowiązkowo pójdą sześciolatki urodzone między styczniem a lipcem. Natomiast młodsze dzieci, czyli urodzone w drugiej połowie roku, będą miały ten obowiązek dopiero w roku 2015. - - stwierdził premier.

Donald Tusk zapowiedział też, że w klasach 1-3 limit dzieci w jednej grupie będzie wynosił 25. Poza tym będą tworzone oddzielne klasy dla młodszych i starszych uczniów z jednego rocznika.

Wygląda jednak na to, że te zapowiedzi nie załatwiają sprawy. - mówi w rozmowie z dziennik.pl Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, które zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum m.in. w sprawie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Elbanowska podkreśla, że na tę reformę nie ma społecznego przyzwolenia, a widać to po malejącej liczbie sześciolatków zapisywanych do szkół. - – mówi Elbanowska.

Dodaje, że deklaracja premiera nic nie zmienia w działaniach stowarzyszenia, które wciąż będzie zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum. - – dodaje Elbanowska. Jej zdaniem sądny będzie rok 2015, czyli rok wyborów parlamentarnych. - – argumentuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj