Szefowa resortu edukacji w sobotę wzięła udział w debacie o przyszłości polskiego szkolnictwa z ekspertami ds. edukacji medialnej, innowacyjnych nauczycieli i przedstawicieli organizacji społecznych.
Nowacka: AI jest wspaniałym narzędziem, ale może być zabójcza
Barbara Nowacka powiedziała, że sztuczna inteligencja trafiła do szkół i teraz trzeba wyposażyć nauczycieli w narzędzia i wiedzę, by jak najlepiej z niej korzystać, a uczniów nauczyć świadomego i bezpiecznego korzystania z AI.
AI jest wspaniałym narzędziem, jeśli będziemy działać mądrze, albo zabójczym, jeśli będziemy wykorzystywać sztuczną inteligencję głupio i w złym celu – powiedziała Nowacka.
Dodała, że Polska jest w czołówce wyposażenia szkół. Do placówek trafiło 12 tys. laboratoriów AI; powstały programy dla nauczycieli, żeby potrafili nie tylko korzystać z technologii, lecz także aby nauczyć uczniów świadomego i bezpiecznego korzystania z AI.
Zagrożenia są wielowymiarowe — deepfejki, świat mediów społecznościowych, alienacja młodego człowieka. 73 proc. młodych ludzi czuje się samotnymi, chociaż mają dostęp do mediów społecznościowych – powiedziała Nowacka.
Zauważyła, że wyzwaniem dla współczesnej szkoły jest przeregulowanie – jak określiła – idiotycznymi przepisami, które sprawiają, że często proste rzeczy trzeba zmieniać w drodze ustawy.
Kolejnym wyzwaniem jest próba nadążenia za zmianami w technologiach.
Z perspektywy ministerstwa wprowadzenie nowego przedmiotu to tylko 9 miesięcy, ale do tego potrzeba armii nauczycieli, a ich przygotowanie trwa kilka lat – powiedziała Nowacka.
Nowacka: Empatii i wrażliwości nie kupi się nawet za dwa miliardy
Poza alienacją uczniów i uzależnieniem od mediów społecznościowych Barbara Nowacka wskazała też inne zagrożenia dotykające szkoły. To m.in. brak szacunku uczniów do nauczycieli i rodziców do nauczycieli, a także radykalizacja nastrojów społecznych, w tym antyukraińskich.
Udało nam się pozyskać 500 mln zł dla szkół, gdzie są uczniowie – uchodźcy z Ukrainy, ale za pół miliarda, czy za 2 miliardy nie kupi się empatii i wrażliwości – zaznaczyła ministra.
Uczestniczący w debacie nauczyciel Bartłomiej Rosiak powiedział, że jeśli nie sprawimy, że ludzie będą chcieli pracować w zawodzie nauczyciela, to za kilkanaście lat będziemy mieli świetną szkołę i doskonałe programy, ale nie będziemy mieli ludzi, którzy będą uczyć.
Nowacka: Edukacja to nie jest koszt budżetowy, ale inwestycja
Trzeba też mówić młodym ludziom, że to dobry zawód, ale trzeba jasno mówić, że edukacja to nie jest koszt budżetowy, ale inwestycja. Nie ma innej w rządzie osoby, która częściej mówi o tym, że trzeba podnieść płace nauczycielom – powiedziała Nowacka.
Zastrzegła jednak, że w edukacji nie ma szybkich zmian.
W zawodzie nauczyciela pracuje 700 tys. osób. Mają prawo do kryzysów, złych dni, odpoczynku. Zmiany muszą być wprowadzane stopniowo, w sposób dostosowany do określonych typów szkół. Są szkoły z młodzieżą uchodźczą, szkoły przy szpitalach, jest młodzież w kryzysach – powiedziała Nowacka.
Dodała, że jej zmartwieniem jest, jak zaszczepić radość uczenia się, a tego nie da żaden program i żaden ministerialny przepis.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim stażem.
