Cracovia zremisowała z Legią 1:1. Po meczu długo dyskutowano na temat sytuacji z końcówki spotkania. Po starciu z Arkadiuszem Recą w polu karnym Legii upadł Karol Knap. Sędzia nie dopatrzył się przewinienia i nie podyktował "jedenastki" dla gospodarzy.
Prezes Cracovii musi zapłacić 10 tysięcy zł
Zdania ekspertów sędziowski co do decyzji arbitra są podzielone. Wątpliwości, że Cracovii należał się rzut karny nie miał jej prezes. Colak od razu po ostatnim gwizdku wbiegł na murawę z pretensjami do Lasyka.
Takie zachowanie jest niedopuszczalne. Władze ligi nie przymknęły na nie oka i ukarały szefa krakowskiego klubu. Komisja Ligi ukarała Colaka grzywną wysokości 10 tysięcy zł. O czym poinformował sam zainteresowany.
Dziś stanąłem przed Komisją Ligi w związku z moją obecnością na murawie po meczu Cracovia - Legia. Na wstępie chciałbym podziękować Panu Przewodniczącemu oraz całej Komisji za możliwość przedstawienia swojego stanowiska i otwarty dialog. Szczególne podziękowania kieruję również do naszego zespołu prawnego za szybką i bardzo dobrą pracę w tej sprawie. Nie zostałem pozbawiony możliwości wspierania Cracovii z trybun. Jednocześnie decyzją Komisji będę musiał zapłacić dziesięć tysięcy złotych. Przyjmuję tę decyzję z szacunkiem i nie będę się od niej odwoływał. Najważniejsze, że nadal będę mógł być przy mojej ukochanej Cracovii - napisał w mediach społecznościowych Colak.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
