Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekrutacja na studia. Wyższe progi punktowe na najbardziej obleganych kierunkach

17 czerwca 2026, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Warsaw,,Poland,-,March,23:,Conference,Participants,During,The,Warsaw
Rekrutacja na studia. Wyższe progi punktowe na najbardziej obleganych kierunkach/Shutterstock
Nabór na największych publicznych uczelniach już się rozpoczął. Szkoły wyższe spodziewają się zarówno większej konkurencji na najpopularniejszych kierunkach, jak i większej liczby rezygnacji ze studiów - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Jak pisze "GW", trwająca obecnie rekrutacja na studia oraz kolejna będą wyjątkowe, ponieważ o miejsca na uczelniach rywalizują liczniejsze niż dotąd roczniki maturzystów. Z danych, które przytacza gazeta wynika, że w ubiegłym roku maturę zdawało 256 tys. osób, a w 2026 prawie 345 tys. uczniów. Z kolei - jak czytamy - prognozy wskazują, że za rok ta liczba może wynieść około 386 tys. osób.

Gdzie będzie najtrudniej się dostać?

Ta nadwyżka to "ostatni akt tzw. reformy sześciolatków, którą próbował wprowadzić rząd Donalda Tuska za czasów koalicji PO-PSL". "We wrześniu 2014 r. do pierwszych klas szkół podstawowych poszły wszystkie dzieci siedmioletnie (urodzone w 2007 r.) i obowiązkowo pół rocznika sześciolatków (z pierwszej połowy 2008 r.). Podobnie było jeszcze rok później. W 2015 r. PiS doszedł do władzy i odwołał reformę" - czytamy.

Wojciech Dąbrówka - rzecznik Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) powiedział gazecie, że w tym i następnym roku większej konkurencji można spodziewać się przede wszystkim na kierunkach, które już dziś cieszą się największym zainteresowaniem. Dotyczy to m.in. kierunków medycznych, weterynarii, biotechnologii czy prawa, gdzie liczba kandydatów znacząco przewyższa liczbę miejsc - doprecyzował.

Więcej rezygnacji ze studiów

Dąbrówka ocenił też, że "większa konkurencja może w niektórych przypadkach przełożyć się na wyższe progi punktowe na najbardziej obleganych kierunkach". Zaznaczył jednak, że nie jest to regułą, ponieważ progi punktowe będą zależą od wyników tegorocznych matur.

Zdaniem rzecznika KRASP, uczelnie muszą się zmierzyć z jeszcze jednym zjawiskiem. Jak powiedział gazecie, "przy większej liczbie kandydatów rośnie skala aplikowania na wiele kierunków i uczelni jednocześnie, co może zwiększać rotację po ogłoszeniu wyników oraz skalę rezygnacji ze studiów na wczesnym etapie".

Jakie limity przyjęć na kierunki lekarskie?

"GW" zwraca też uwagę, że dokładna liczba nowych studentów, jaką będą mogły przyjąć uczelnie, które prowadzą kierunki lekarskie nie jest jeszcze znana. Jak podaje gazeta, resort zdrowia ustala aktualnie limity przyjęć na kierunki lekarskie, które według zapowiedzi mają utrzymać się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego - 10 249 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDzik zaatakował w Krakowie. Trwa posiedzenie sztabu kryzysowego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj