Szefowa MEN wzięła we wtorek udział w VI Uczniowskiej Konferencji o Prawach Człowieka pt. "Prawa człowieka do dobrostanu", która odbyła się w auli Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.
Zaznaczyła, że debata o prawach człowieka wymaga przede wszystkim szacunku, który jest fundamentem funkcjonowania społeczeństwa. Bez szacunku nie ma żadnej dobrze zbudowanej relacji. Bez szacunku do drugiego człowieka trudno mówić o prawach człowieka, bo prawa człowieka powstały również z idei szacunku do różnorodności i różnych doświadczeń – mówiła.
Zaznaczyła, że szkoła pomaga nie tylko w zdobywaniu wiedzy, ale uczy też budowania relacji międzyludzkich. Sztuką jest tak kształtować relacje, by każdy, czy to kolega, koleżanka, nauczyciel, czy osoba spotkana przypadkiem, czuła się w naszym towarzystwie dobrze - dodała.
Nowacka: Ocena z zachowania to "przeżytek". Czy MEN coś z tym zrobi?
W rozmowie z młodzieżą minister podkreśliła znaczenie prawa do dobrostanu psychicznego uczniów, wskazując, że jego realizacja jest ważniejsza niż formalne zapisanie w przepisach oświatowych. Zwróciła przy tym uwagę, że samo pojęcie dobrostanu stało się przedmiotem sporów politycznych.
Nowacka podkreśliła, że zarówno uczniowie, jak i nauczyciele powinni mieć dostęp do wsparcia w obszarze zdrowia psychicznego. Bez zdrowia psychicznego ciężko mówić o budowaniu silnego, odpornego społeczeństwa – powiedziała.
W trakcie spotkania uczniowie zwrócili również uwagę na przeciążenie materiałem i presję ocen. Nowacka podkreśliła, że zdobywanie wiedzy jest podstawową rolą szkoły. Co do zasady szkoła musi wymagać i musi dostarczać wiedzę - dodała.
Powiedziała jednak, że w przeszłości podstawa programowa była nadmiernie rozbudowywana i zapowiedziała zmiany w ramach reformy "Kompas Jutra". Jak wyjaśniła, celem jest ograniczenie powtarzających się treści i wprowadzenie bardziej spójnego, modułowego układu nauczania, aby dzieci i młodzież lepiej rozumieli sens i powiązania między poszczególnymi zagadnieniami.
Chcemy przygotować zmiany w taki sposób, żeby przywrócić sens uczenia się, nie robiąc wielkiej wywrotki całego systemu – powiedziała.
Nowacka była też pytana o punktowy system oceniania zachowania uczniów w szkołach. Powiedziała, że jej zdaniem "ocena z zachowania to jest jakiś przeżytek". Nie będziemy tego na razie zmieniać, bo budzi to bardzo duże emocje społeczne. Natomiast są dwa kraje, w których w ogóle występuje ocena z zachowania – to jest Polska i Białoruś. Nie jestem przekonana, że to idealne towarzystwo dla nas - dodała szefowa MEN.
Kolejnym problemem poruszonym przez uczniów był dostęp do psychologów szkolnych. Minister przyznała, że w wielu regionach wciąż brakuje specjalistów, zwłaszcza takich, którzy chcieliby pracować w placówkach oświatowych. Są nadal takie regiony, to przede wszystkim południe Polski, województwo podkarpackie, które ma po prostu w ogóle najmniej psychologów - dodała.
Jednocześnie zaznaczyła, że psycholog to wsparcie w kryzysie, ale nie leczenie przyczyn problemów młodzieży.
Podkreśliła też potrzebę dobrze zorganizowanego wsparcia psychologicznego dla nauczycieli, którzy są szczególnie narażenia na wypalenie zawodowe.