Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwolnienia nauczycieli. Prognozy demograficzne nie są optymistyczne

21 grudnia 2025, 06:00
[aktualizacja 21 grudnia 2025, 11:45]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
MEN
Zwolnienia nauczycieli. Prognozy demograficzne nie są optymistyczne/Agencja Gazeta
Zmniejszenie liczby lekcji religii oraz zmiany demograficzne mają poważne skutki dla nauczycieli. Szykują się zwolnienia i to we wszystkich typach szkół oraz w przedszkolach, w których w tej chwili brakuje pedagogów. Najbardziej drastyczne prognozy przewidują 45 proc. spadek liczby dzieci i młodzieży.

Według danych MEN, do końca października tego roku pracę miało stracić 10 tys. świeckich katechetów. Od tego roku religia jest nauczana tylko raz w tygodniu, zamiast dotychczasowych dwóch. Jeśli chociaż jedno dziecko w klasie nie wybierze religii, lekcje będą odbywać się przed lub po zajęciach.

Likwidacje etatów nauczycielskich

Problem zwolnień dotknie nie tylko katechetów. W następnych latach mniej potrzebni staną się nauczyciele o innych specjalnościach. Przede wszystkim pedagodzy z przedszkoli, ci, których obecnie brakuje. Zgodnie z prognozami demograficznymi będzie zmniejszać się liczba dzieci w wieku przedszkolnym. W roku 2027/28 liczba przedszkolaków spadnie poniżej 1,2 mln a w ciągu kolejnych pięciu lat – jeśli spełnią się pesymistyczne prognozy demograficzne – ich liczba obniży się poniżej miliona.

Likwidacje etatów dotkną także nauczycieli innych specjalności. Prognozy Instytutu Badań Edukacyjnych pokazują wzrost uczniów w szkołach ponadpodstawowych do roku 2027, a następnie spadek wartości. Tak samo będzie z nauczycielami: po roku 2027 ich liczba może się zmniejszyć.

Dramatyczny niż demograficzny w szkołach

Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer powiedziała na spotkaniu z nauczycielami, że szkoły muszą przygotować się na dramatyczny niż demograficzny. Ostatni liczniejszy rocznik poszedł teraz do drugiej klasy, czyli ponad 400 tysięcy dzieci. W 2024 roku urodziło się 252 tysiące dzieci, a w 2025 – wszystko wskazuje na to, że liczba urodzeń wyniesie około 240 tysięcy, być może trochę mniej - wyliczała Katarzyna Lubnauer cytowana przez kieleckie "Echo Dnia". Dodała, że to radykalnie zmienia sytuację szkół.

Zdaniem wiceminister potrzebne są zmiany w prawie. Dlatego MEN przygotowało nowe przepisy, które pozwolą szkołom przekształcać się w lokalne centra życia społecznego. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe przygotowany w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych m.in. poprzez umożliwienie tworzenia filii szkół podstawowych oraz organizowania w szkołach podstawowych m.in. opieki nad dziećmi do lat 3, zajęć dla seniorów czy zajęć kulturalnych.

Barbara Nowacka, ministra edukacji komentując ten projekt stwierdziła, że dane demograficzne są porażające. W tej chwili już zauważamy, że w przedszkolach jest mniej więcej o 8 proc. dzieciaków mniej niż w ubiegłym roku - wskazała. Przytoczyła ostrożne prognozy demograficzne, które mówią, że będzie 30 proc. dzieci mniej do 2060 r. Bardziej drastyczne prognozy przewidują 45 proc. spadek liczby dzieci i młodzieży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj