To jedno z najzabawniejszych słów w naszym języku. Polacy mówią tak od pokoleń, a pożyczyliśmy je od sąsiadów
25 maja 2026
Wiele słów, którymi posługujemy się w codziennej komunikacji, brzmi tak naturalnie i swojsko, że rzadko zastanawiamy się nad ich rodowodem. Tymczasem w polszczyźnie kryją się tysiące językowych imigrantów. Jednym z najbardziej jaskrawych i jednocześnie najzabawniejszych przykładów jest słowo, które ratuje nas zawsze wtedy, gdy brakuje nam profesjonalnego słownictwa. Używamy go w warsztatach, kuchniach i biurach od pokoleń, choć jego korzenie tkwią głęboko w języku naszych sąsiadów.