"Zakładamy powrót do ulgi w kilku etapach, w miarę możliwości budżetowych, tak aby docelowo wrócić do jej poprzedniej wartości, czyli 50 proc." - poinformowała PAP rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos.

Reklama

We wtorek kandydujący na prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zapowiedział, że w ciągu pierwszych 500 dni jego prezydentury, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, przywrócone zostaną 50-procentowe zniżki na przejazdy dla studentów.

Szef sztabu wyborczego Komorowskiego Sławomir Nowak powiedział w środę w RMF FM, że przywrócenie ulgi zależne będzie od stanu finansów publicznych. "Mamy zapewnienia ministra finansów, że jeżeli kondycja budżetu będzie taka, jaka jest, to będzie szansa na przywrócenie tej ulgi w ciągu tych 500 dni" - mówił.

Studenci zrzeszeni w inicjatywie "Przywracamy ulgi dla studentów i uczniów", którzy przyszli w środę pod Sejm, przypomnieli, że obywatelski projekt dotyczący przywrócenia ulg już od 500 dni jest w Sejmie.

"Jesteśmy zdziwieni, że nagle, na trzy dni przed ciszą wyborczą, pan marszałek stwierdza, że trzeba przywrócić ulgi dla studentów i uczniów (...) Dziwi nas też deklaracja marszałka, że w 500 dni uchwali ustawę przywracającą zniżki. Ten projekt zawiera tylko dwa artykuły i już od 500 dni jest w Sejmie (...) Dziwne tempo. Na uchwalenie tej ustawy potrzeba 1000 dni - to jest prawie trzy lata" - powiedział pełnomocnik komitetu "Przywracamy ulgi dla studentów i uczniów" Marcin Mastalerek.

Zwrócił też uwagę, że w projekcie obywatelskim była mowa o 49-proc. uldze, a nie 50-proc., jak mówił Komorowski, oraz że rząd negatywnie go zaopiniował w oficjalnym stanowisku przekazanym Sejmowi.

Ulgę na przejazdy PKP i PKS dla uczniów i studentów obniżono w 2001 r. z 50 do 37 proc. za rządów koalicji SLD-PSL. Teraz z 49-proc. zniżki na przejazdy PKS i PKP (bez ekspresów) mogą korzystać tylko te osoby, które kupią imienne bilety miesięczne. Pozostali mają prawo tylko do 37-proc. ulgi.