Kandydaci odpowiadali na pytanie, jak widzą możliwość wyrównania szans edukacyjnych zaczynając od przedszkola, a kończąc na studiach.

Reklama

Jarosław Kaczyński mówił, że oświata na najwyższym poziomie to sprawa bardzo ważna. Opowiedział się za zniżkami dla uczniów i studentów, a także za zachowaniem prawa do darmowego studiowania na kilku kierunkach.

Bronisław Komorowski zwracał uwagę, że w ciągu 20 lat wolnej Polski liczba studentów bardzo wzrosła. "Dzisiaj trzeba tą dużą liczbę zamienić na jakość" - powiedział. Kandydat PO podkreślał, że posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska nie dostosowała projektu ustawy, o którym mówił Kaczyński, do wymogów UE. Zaoferował, że pomoże jej to zrobić i, jeśli zostanie prezydentem, zaprosi ją do ścisłej współpracy.

Szef PSL Waldemar Pawlak przekonywał, że bardzo ważne jest zróżnicowanie systemu edukacji. Ocenił, że potrzebne jest przywrócenie dobrego szkolnictwa zawodowego, ale też potrzeba współpracy gospodarki z nauką, tak by wykorzystywać ludzi z pomysłami. Jego zdaniem należałoby też wzmocnić samorządy, by mogły lepiej rozwijać szkolnictwo.

Lider SLD Grzegorz Napieralski mówił, że edukacja jest najważniejsza. "To jest szansa dla naszych dzieci" - zauważył. Jego zdaniem, dostęp do szkolnictwa musi być równy, bez względu na zasobność portfela. Jak podkreślił, edukacja na każdym poziomie musi być bezpłatna, bo to wieka inwestycja w przyszłość.