• ~Nauczyciel
    (2016-04-22 15:00)
    Jestem nauczycielem kl.2 /7 latki/. Pierwszy raz uczę mało liczną - 15 osobową klasę. I niech ktoś powie, że nie ma przełożenia na wyniki. Mogą uczyć czynnościowo, w ruchu, każde dziecko może podejść do tablicy, na bieżąco mogę sprawdzić każdą notatkę. Mogę codziennie całą klasę "przepytac" z czytania. Dzieci stanowią mocną grupę, panują w niej rodzinne stosunki. Im mlodsze dzieci, tym klasy powinny być mniejsze. Tylko wtedy można naprawdę poznać dziecko i wspomóc je w rozwoju. Gratuluję temu, kto okiełzna 40- stkę ruchliwych 7- latków i jeszcze czegoś nauczy w przyjaznej atmosferze.
  • ~Wolus
    (2016-04-21 09:11)
    Dudowa powinna się wypowiedzieć w tym temacie, chciaż raz... Ciekawe co powie jak wróci do szkoły i będzie miała 50 osobową klasę. Paranoja. Przecz z Carem Kaczyńskim
  • ~nauczyciel
    (2016-04-23 17:38)
    Im mniejsza klasa, tym lepsze warunki do nauki. Uczę w różnych klasach i tam, gdzie ilość dzieci przekracza 25, pracuje się fatalnie, a indywidualizacja nauczania jest prawie niemożliwa. No ale cóż, MEN i rząd Pis muszą zacząć oszczędzać, żeby starczyło na 500+. liczniejsze klasy pozwolą na zatrudnienie mniejszej liczby nauczycieli...
  • ~abc
    (2016-04-21 09:52)
    PiS = faszyzm i dziadostwo = Polska w ruinie.
  • ~e
    (2016-04-24 22:27)
    W klasie 30-osobowej nauczyciel pracuje tylko z kilkoma wybranymi uczniami, albo równo olewa wszystkich. Trzeba być debilem, żeby tego nie wiedzieć.
  • ~Lawenda
    (2016-04-24 23:51)
    Coraz bardziej boję się pracować w polskiej edukacji...
  • ~margo
    (2016-04-23 03:28)
    A dlaczego w Toruniu?czyżby ojciec dyrektor miał jakiś sugestie do reformy ?
  • ~Joanna
    (2016-04-22 18:01)
    Co za bzdury wypisujecie. W moim mieście w każdej klasie począwszy od 4 aż po gimnazjum włącznie klasy liczą po 31 uczniów. Ciekawe skąd taka średnia 22 ??????????????
  • ~pomocnik Augiasza
    (2016-04-24 15:31)
    W polskim szkolnictwie Augiasz też nie nastarczy ,s... ją doń wszyscy a Zalewska bryluje pod każdym względem tyle już narżnęła ,że tylko zburzenie i budowa od nowa po niej będzie ratunkiem .
  • ~Jurand
    (2016-04-21 09:35)
    Dziennik bulwersuje i podświadomie kłamie. Chodzi tu o możliwość utrzymania klas z mniejszą liczbą dzieci w małych miejscowościach, zwłaszcza w klasach początkowych, aby dzieci nie musiały podróżować do szkół z dala od rodziców . W założeniach nie chodzi o zmniejszenie lub powiększenie już istniejących limitów w klasach. Pan redaktor podgrzewa atmosferę i mówi w tytule o zwiększeniu liczby dzieci w oddziałach! Istnieje faktycznie nacisk samorządów na oszczędności w klasach pod względem zatrudniania "pomocy" w integracji. I tam jest problem. Subwencje nie są współmierne do kosztów i ilości dzieci specjalnej troski w szkołach dużych, skomasowanych w molochy pod zarządem menadżerów ograniczających koszty pod butem zdegradowanej finansowo gminy lub powiatu. Przestańcie straszyć! - Kolejna wstawka... tak jak o zwiększeniu pensum, utracie emerytur, wymuszaniu na nauczycielach postawy na baczność wobec katechetów, karaniu rodziców za sześciolatki w szkołach, itd.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.