Dziennik Gazeta Prawana logo

Fragment o in vitro w podręczniku do HiT. Roszkowski: To nie ja drażnię te dzieci

31 sierpnia 2022, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
PROFESOR WOJCIECH ROSZKOWSKI
<p>PROFESOR WOJCIECH ROSZKOWSKI</p>/Newspix
"Gdybym miał rozpocząć pisanie dzisiaj, nie zmieniłbym w podręczniku do przedmiotu historia i teraźniejszość niczego" – powiedział w środę Interii jego autor prof. Wojciech Roszkowski.

Kontrowersje wokół podręcznika prof. Roszkowskiego wzbudził fragment rozdziału "Kultura i rodzina w oczach Zachodu". Czytamy w nim m.in.: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju +produkcję+? Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać".

Prof. Roszkowski o podręczniku 

Zapytany o ten fragment prof. Roszkowski stwierdził, że "być może wyjaśniłby troszeczkę lepiej, o co tutaj chodzi". Stwierdził jednak, że dziś nie napisałby czegokolwiek inaczej w swoim podręczniku.

– stwierdził Roszkowski.

Podkreślił, że kontrowersyjny fragment nie odnosił się do in vitro. – mówił.

Jak zastrzegł, wychowanie do życia rodzinie i biologia są od tego, by dokładnie opisać, czym są zabiegi in vitro, surogatki, interwencja genetyczna w embriony czy handel embrionami.

 – ocenił.

Zdaniem Roszkowskiego, "w tej chwili mamy do czynienia z pewną ofensywą, manipulacją opinii publicznej, z rodzajem prewencyjnej cenzury, która dotknęła ten podręcznik".  – pytał.

Według autora podręcznika "to była próba wykluczenia tego głosu z opinii publicznej, z dyskursu publicznego".  – uznał.

Przypomniał, że w latach 80. pisał pod pseudonimem Andrzej Albert.  – stwierdził Roszkowski.

"Sprzedaje się znakomicie"

Jednocześnie przyznał, że fala krytyki spowodowała popyt na książkę.  – powiedział Roszkowski.

Podkreślił, że tego podręcznika tak łatwo się nie zniszczy.  – dodał.

Na pytanie, czy przy takim nakładzie Roszkowski bierze pod uwagę, że polemizować z treściami podręcznika będą zatem osoby, które go przeczytały, mówi, że "mainstreamowe media zlikwidowały możliwość logicznego wyboru tego podręcznika".  – ocenił.

Negatywnie o tym fragmencie podręcznika wypowiedzieli się dotąd m.in. lider PO Donald Tusk i lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Z kolei zdaniem polityków Lewicy, podręcznik do historii i teraźniejszości profesora Wojciecha Roszkowskiego w ogóle nie powinien być dopuszczony do użytku, a fragment, który ma dotyczyć in vitro, "bardzo trąci nazizmem i takim nazistowskim odczłowieczaniem ludzi i dzieci".

22 sierpnia Wydawnictwo Biały Kruk poinformowało, że usunie z podrecznika fragment o produkcji ludzi.

Autor: Iwona Żurek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj