Czarnek, pytany w Programie I Polskiego Radia o to, jak będzie funkcjonowała szkoła od nowego roku szkolnego, powiedział że przygotowywany jest powrót do nauki stacjonarnej.
Czarnek: Nauka stacjonarna, badanie temperatury
– podkreślił minister. – dodał.
Czarnek przypomniał, że 2 sierpnia na stronach resortu znalazły się wytyczne sanitarne, które przekazano również szkołom, dotyczące bezpiecznego powrotu do nauki stacjonarnej od nowego roku szkolnego.
Pytany o to, czy dzieci będą w szkołach obowiązkowo testowane na obecność koronawirusa, Czarnek powiedział, że "nie ma takiego scenariusza, jest scenariusz, aby wszystkie przechodziły badania temperatury". Wskazał, że to podstawowy czynnik decydujący o tym, czy dziecko może wejść do szkoły, czy nie.
Odpowiadając na pytanie o możliwe scenariusze nauczania zdalnego w razie wystąpienia wysokiej IV fali pandemii, Czarnek powiedział:. Dodał, że polskie szkoły są przygotowane, aby stawić czoło nowej fali zakażeń.
Nie będzie zmian w podstawie programowej
Powiedział również, że w tym roku nie będzie zmian w podstawie programowej, gdyż "to praca długoletnia". Zaznaczył, że w tym roku zaplanowano dodatkowe godziny wspomagające dla uczniów.
– wyjaśnił minister.
Szef resortu edukacji poinformował, że nie będzie obowiązku szczepień dla nauczycieli. – przypomniał Czarnek. Dodał, że również względem uczniów nie są planowane obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19.– dodał.
Minister podkreślił jednocześnie, że jego resort będzie zachęcał do szczepień również dzieci od 5. do 12. roku życia, jeśli szczepionki dla tej grupy wiekowej uzyskają akceptację Europejskiej Agencji Leków.
– powiedział Czarnek.
Pytany o to, kiedy będą podwyżki dla nauczycieli, minister powiedział, że "system pracy i wynagradzania nauczycieli musi ulec zmianie i te podwyżki już w przyszłym roku będą miały miejsce, bo tego wymaga zawód nauczyciela". Wskazał jednak, że wysokość podwyżek zależy od rozwiązań, które uda się wypracować ze związkami zawodowymi.
Czarnek przypomniał, że do szkół wprowadzony zostanie nowy przedmiot. – ocenił minister. Podkreślił, że środowiska krytykujące plany wprowadzenia takiego przedmiotu "nie mają na myśli dobra polskich dzieci, a martyrologia też jest rzeczą, która powinna być im znana".