Minister edukacji pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, kiedy zapadnie dotycząca powrotu starszych roczników do szkół, zwrócił uwagę, że widać pewną stabilizację pandemii w Polsce, ale jednak w innych krajach widać "dynamikę koronawirusa i pandemii". - zaznaczył.
- poinformował.
Czarnek przytoczył też - jak ocenił - dobre dane ze szkół, bo - mówił - wśród dzieci z klas 1-3, które poszły do szkoły 18 stycznia, "frekwencja utrzymuje się na poziomie niemal 100 proc., 99,5-99,6 proc.".
Czarnek w trakcie rozmowy przyznał, że "pracujemy nad takimi rozwiązaniami, które pozwoliłyby na nadrobienie materiału i nadrobienie tego czasu w okresie popandemicznym". Jak wskazał, eksperci są zaangażowani do tego, aby "zobaczyć, w jakim zakresie trzeba by było zmienić organizację nauki". - zaznaczył minister.
Jak dodał, resort ma pełną świadomość jak wygląda nauka zdalna i "nawet w najlepszej formie nigdy nie jest w stanie zastąpić nauki stacjonarnej".
Rząd zapowiada "polowanie" na nauczycieli
Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz mówił we wtorek, że po przywróceniu nauczania stacjonarnego w klasach I-III w szkołach nie nastąpił gwałtowny wzrost zachorowań i dodał, że w lutym zostanie ponownie przetestowana grupa nauczycieli nauczania początkowego. Testy mają zostać przeprowadzone z wykorzystaniem tzw. polowania. Polega ono na pobraniu próbek od części osób wytypowanej grupy. – dodał rzecznik MZ.
W połowie stycznia, po zimowych feriach, do nauczania stacjonarnego powrócili uczniowie klas I-II szkół podstawowych.