Prof. dr hab. n. med. Magdalena Marczyńska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która doradza rządowi w ramach działalności Rady Medycznej, ocenia decyzję o zgrupowaniu ferii zimowych we wszystkich regionach na dwa pierwsze tygodnie stycznia za niefortunną.
"Ferie trzeba możliwie rozciągnąć w czasie"
- - powiedziała PAP prof. Marczyńska.
W jej ocenie, jeżeli nie zmieni się tej decyzji, to ludzie i tak nie wytrzymają i gdzieś wyjadą — szukając miejsca do odpoczynku u rodzin czy znajomych w innych regionach. To jej zdaniem doprowadzi do tłumów w wielu miejscach, czyli efektu odwrotnego do zamierzeń.
- - podkreśliła ekspertka od chorób zakaźnych wieku dziecięcego.
Wznowiona nauka w klasach 1-3 szkoły podstawowej?
W jej ocenie już w grudniu mogłaby zostać wznowiona także nauka w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Prof. Marczyńska argumentuje, że dzieci nie są głównym źródłem zakażeń i chorują wielokrotnie rzadziej oraz lżej niż dorośli.
- - powiedziała PAP profesor z WUM.
Z jej doświadczenia oraz dotychczasowych opracowań naukowych dotyczących epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 wynika, że dzieci najczęściej zakażają się od swoich opiekunów, a nie odwrotnie. Ekspertka ma nadzieję na zmianę w podejściu do kwestii edukacyjnych przez rząd w najbliższych tygodniach — także z uwagi na spadające dobowe wskaźniki nowych zakażeń.
Kondycja psychiczna polskich rodzin
W rozmowie z PAP przyznała, że liczy na to szczególnie w zakresie decyzji o feriach, bo można w jej ocenie zorganizować to zdecydowanie racjonalniej — jednakowo pod względem epidemiologicznym, jak i mając na uwadze kondycję psychiczną polskich rodzin.
Przekazane przez prof. Marczyńską informacje mówią o ok. 1 procencie dzieci, które są narażone na cięższy przebieg zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Bardzo pojedyncze przypadki mogą doprowadzić do wieloukładowego zespołu zapalnego.
-- zakończyła prof. Marczyńska.