Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdalna to nauka tylko z nazwy. Dyrektorzy szkół chcą stworzyć wspólny front

5 listopada 2020, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Szkoła online lekcja
<p>Szkoła online lekcja</p>/ShutterStock
Kształcenie uczniów na odległość nadal jest fikcją, a weryfikowanie wiedzy opiera się na zaufaniu, a nie na rzetelnym sprawdzeniu umiejętności. Efekt? Rodzice muszą się liczyć z większymi wydatkami na korepetycje. 

– ogłosił wczoraj premier Mateusz Morawiecki. Tymczasem nauczyciele, dyrektorzy i związkowcy są zgodni, że od marca 2020 r., kiedy to wszystkich zaskoczyła pandemia i wprowadzono naukę zdalną, niewiele się zmieniło na plus. W niektórych placówkach przybyło sprzętu komputerowego, ale w pozostałym zakresie lekcje przez internet odbywają się w niemal identycznej formie jak przed wakacjami. Dariusz Piontowski, ówczesny minister edukacji narodowej, sam przyznawał, że taka forma kształcenia ma wiele niedoskonałości. W efekcie rodzice uczniów, którym zależy na utrzymaniu wysokiego poziomu edukacji, inwestują w korepetytorów.

Technicznie lepiej

Trzeba oczywiście przyznać, że w stosunku do wiosny poprawiła się techniczna strona kształcenia na odległość. Przede wszystkim uczniowie i rodzice, którzy zasłaniają się brakiem warunków do nauki zdalnej, już nie przepadają w systemie. Dyrektor szkoły ma bowiem obowiązek zapewnić im sprzęt do nauki zdalnej albo zorganizować miejsce nauki na terenie szkoły.

– przyznaje Jacek Rudnik, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Puławach.

Wyjaśnia, że lekcje w jego placówce trwają po 30 minut lub krócej, bo ze względu na higienę pracy i uczniowie, i nauczyciele muszą odpocząć. – podkreśla.

Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, zwraca uwagę, że nauczyciele wciąż są pozostawieni sami sobie podczas wielogodzinnej pracy przez internet.

"Nie" dla zewnętrznych egzaminów

Dyrektorzy szkół podstawowych chcą stworzyć wspólny front i przekonać resort edukacji do odstąpienia od egzaminów zewnętrznych dla absolwentów ósmych klas podstawówek. Popierają ich związkowcy.

argumentuje Izabela Leśniewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 23 w Radomiu.

Podkreśla, że jeśli egzaminy miałyby się jednak odbyć, uczniom należałoby zapewnić możliwość konsultacji w szkołach.

Z informacji DGP wynika, że pracownicy kuratoriów już dzwonili lub pisali do dyrektorów placówek oświatowych w sprawie warunków do prowadzenia konsultacji z uczniami przystępujących do egzaminów zewnętrznych dla szkół podstawowych, maturalnych i zawodowych. Dyrektorzy i nauczyciele chcą, aby taka możliwość była stworzona, ale za zgodą rodziców i na podstawie decyzji dyrektora, który będzie miał możliwość dokonania oceny sytuacji epidemicznej.

Fikcja sprawdzianów

Nauczyciele prezentują dwa podejścia do weryfikacji wiedzy uczniów podczas nauki zdalnej – jedni odpuszczają, a inni chcą sprawdzać umiejętności uczniów za pomocą różnego rodzaju platform internetowych. Czy to skuteczny sposób na kontrolowanie postępów w nauce? Niekoniecznie. Uczniowie wyłączają kamerki i wertują podręczniki w poszukiwaniu odpowiedzi. Niektórzy rodzice posuwają się nawet do tego, że na czas sprawdzianu zatrudniają korepetytora, który pomaga swojemu podopiecznemu uzyskać jak najlepszy wynik. Wielu nauczycieli zdaje sobie z tego sprawę, ale nic z tym nie robi, bo przecież musi jakieś oceny z kolejnego działu wpisać do dziennika.

– przyznaje Jacek Rudnik. I dodaje:

Opowiada, że zdarzają się sytuacje, że uczeń – choć jest zalogowany – nie odpowiada na pytanie, które zadaje mu nauczyciel. Później tłumaczy, że nic nie słyszał lub że internet zerwał mu połączenie. – deklaruje.

Przyznaje jednak, że problemów nastręczają nie tylko uczniowie. – mówi Jacek Rudnik.

Robert Kamionowski, ekspert ds. prawa oświatowego, radca prawny z kancelarii Peter Nielsen&Partners Law Office, uważa, że na zdalnej nauce sporo stracą szkoły niepubliczne. – mówi.

Wyłączona kamera

Kolejny nierozwiązany problem jest taki, że wielu nauczycieli nie chce prowadzić lekcji za pomocą kamery internetowej. W odpowiedzi uczniowie też nie decydują się na udostępnianie swego wizerunku i ograniczają się do dźwięku. W tym czasie część z nich gra na telefonie, przegląda internet albo leży w łóżku, a ich aktywność ogranicza się do odpowiedzi "jestem” podczas sprawdzania obecności.

– tłumaczy Robert Kamionowski.

Podobnie uważa Łukasz Łuczak, adwokat i ekspert ds. prawa oświatowego. wskazuje.

Nauka stacjonarna, zdalna i hybrydowa, zasady i wytyczne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj